Blog > Komentarze do wpisu

JAREK ŚMIETANA Super Group & Z-Star ,,Psychedelic Music Of JIMI HENDRIX'', 26.02.2011 Leszno

Po raz drugi w ciągu kilku miesięcy miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w koncercie JARKA ŚMIETANY poświęconym w całości utworom JIMIEGO HENDRIXA. Tym razem z oczywistych powodów atmosferycznych -nie w plenerze, lecz w kameralnej salce kinoteatru w Lesznie.

Kolejne dwa koncerty JAREK ŚMIETANA Super Group z programem ,,Psychodelic Music Of Jimi Hendrix'' odbyły się 25 lutego w Zakopanem i 26 lutego w Lesznie. Mając ciągle w pamięci ,,nieziemski'' koncert jaki odbył się w Strzeszynku 7 września 2010 (RELACJA) postanowiłem wybrać się na jedną z tegorocznych hendrixowskich ,,odsłon'' Najlepszego Polskiego Gitarzysty. Oczywiście: nie zawiodłem się.
Jeszcze na długo przed koncertem w leszczyńskim klubie rozmawiałem z osobami z bezpośredniego otoczenia Muzyka o płytach Gitarzysty, niezwykle róznorodnych, wydawanych na róznych nośnikach już od 37 lat! Pierwszym fonograficznym zapisem nagrań JARKA ŚMIETANY (co potwierdził sam Muzyk podczas naszego spotkania po koncercie) jest pierwsza strona longplaya ,,Jazz Jamboree '74'', gdzie na okładce płyt brak co prawda jakichkolwiek informacji o składzie zespołu  Klaus Lenz Big Band & Ushi Bruning, ale wiadomo iż Śmietana brał udział w nagraniach i to ...po prostu słychać. Pisałem już kilkakrotnie (m.in. opisując płytę ,,A Tribute To Zbigniew Seifert'' (RECENZJA) w tym miejscu o niezwykłej, wzorcowej wręcz dbałości o formę edycyjną płyt JARKA ŚMIETANY od czasu gdy Muzyk sam zaczął wydawać swe płyty (JSR -Jarek Śmietana Records) a podczas spotkania po koncercie osobiście pogratulowałem Artyście, którego podejście do wydawania płyt jest takie a nie inne, gdyż najzwyczajniej w świecie sam jest po prostu zapalonym kolekcjonerem płyt. O ,,pokoncertowych'' rozmowach w Lesznie mam zamiar napisać w jednym z kolejnych wpisów w tym miejscu (tymczasem można zajrzeć TUTAJ).
Program koncertu opierał się głównie na reperuarze hendrixowskim. Jedynym wyjątkiem była kompozycja biorącej udział w projekcie ciemnoskórej wokalistki i gitarzystki z Londynu: Z-STAR, która podobnie jak kilka miesięcy temu w Strzeszynku odśpiewała większość utworów Hendrixa... ,,Odśpiewała'' to zdecydowanie niepełne określenie tego czym uraczyła nas Z-STAR; Jej niebywała ekspresja wprowadziła niesłychanie hipnotyczny nastrój: szepty, krzyki, jęki... Korzystając z bezprzewodowego mikrofonu śpiewając chodziła po sali a ogromne emocje jakimi emanowała udzielały się publiczności. Podczas wykonywania własnej kompozycji udowodniła ponadto, iż całkiem nieźle radzi sobie z gitarą. Podczas tych kilku minut na estradzie mieliśmy łącznie z basem cztery grające gitary!
Choć na płycie ,,Psychodelic. The Music Of Jimi Hendrix'' (JSR 2009) wszystkie partie wokalne wykonuje JAREK ŚMIETANA, podczas koncertu ograniczył się (podobnie jak w Strzeszynku) do odśpiewania solo jednego tylko utworu (,,Come On'' znany też pod tytułem ,,Let The Good Times Roll'') powierzając resztę repertuaru demonicznej Z-STAR. To świetny pomysł, gdyż ,,Z'' znajduje się wyśmienicie w repertuarze Hendrixa tworząc podczas występów niezwykły klimat.
Sam Mistrz odziany tym razem w fantazyjną czarną szatę ze złotymi ornamentami nie pozwalał jednak ani na chwilę zapomnieć o sobie wygrywając na kilku różnych gitarach niemożliwe do powtórzenia zawiłe solówki podczas każdego utworu. Grający na trąbce i saksofonie: Tomasz Kudyk i Maciej Sikała wspaniale wpasowywali się w każdy utwór, jak było widać po gestach Muzyków podczas występu: wygrywając partie często wcześniej nie zaplanowane. To jeden z tych koncertów, który już nigdy się nie powtórzy: JAREK ŚMIETANA jest Muzykiem jedynym i niepowtarzalnym, a więc każdy Jego występ takim być musi: tu każdy kolejny dźwięk jest nieprzewidywalny, a każda solówka jedyna w swoim rodzaju. Dzięki takiemu właśnie podejściu do Muzyki podczas koncertów Prawdziwych Artystów mamy uczucie uczestniczenia w jedynym w swoim rodzaju Święcie będącym swoistym misterium sztuki.
Siedząc w pierwszym rzędzie zaledwie dwa metry naprzeciw JARKA ŚMIETANY podczas tych dwóch godzin znalazłem się w zupełnie innym świecie. Świecie, w którym liczy się tylko ten moment, ta chwila... Muzyka... nic więcej, gdyż naprawdę wypełnia w danej chwili całą jaźń i świadomość. Jedyny w swoim rodzaju ekstatyczny stan, którego nic nie jest w stanie zakłócić. W pewnej chwili podeszła do mnie Z-STAR z mikrofonem i twarzą w twarz trzymając mnie za ramię i patrząc w oczy szeptała do mikrofonu: ,,Thank You For Power And Emotion'', tuż za nią w tle słyszałem Tą Jedyną na Świecie Gitarę wygrywającą właśnie ,,Third Stone From the Sun''... Takie chwile zostaną w pamięci na długo, może na zawsze... Podobnie jak hipnotyzujący zeszłoroczny koncert w Strzeszynku naładował mnie niezwykłą energią, tak i tym razem mam wrażenie ,,naładowania życiowej baterii'', a oklepane i często nadużywane ongiś slogany z lat 60. z epoki ,,dzieci kwiatów'' o życiodajnej energii jaką wyzwala Muzyka okazują się być w tym wypadku żywe, wieczne i prawdziwe.
Na osobne potraktowanie zasługuje niezwykła wirtuozeria Mistrza Hammondów: WOJTKA KAROLAKA, który w odróżnieniu od strzeszyńskiego koncertu, tym razem jako jedyny muzyk grał na instrumencie klawiszowym. Pan Wojtek zwyczajowo ukryty za ciemnymi okularami wydobywał ze swego oryginalnego ,,epokowego'' instrumentu dźwięki jednoznacznie kojarzące się z brzmieniem znanym nam z płyt Hendrixa (choćby ,,Electric Ladyland''). Rozbudowane i rozimprowizowane solówki porywały niesamowicie przy akompaniamencie śmietanowej ,,kaczki''.
Adam Czerwiński za bębnami ,,fundował'' nam niespodziewane ,,przejścia'' i nie mogło oczywiście zabraknąć zapierającego dech sola, którym ubarwił koncert, zaś ,,drugi'' gitarzysta w zespole: JACEK KOROHODA, któremu po koncercie pogratulowałem świetnej własnej płyty wydanej pod koniec ub.roku (,,Window To The Backyard''), choć zapewne nie mógł jako Muzyk towarzyszący Panu Jarkowi w pełni ,,rozwinąć skrzydeł'' pokazał w oszałamiający sposób co potrafi wyczyniać z gitarą.
Muzycy grający w zespole JARKA ŚMIETANY to precyzyjnie dobrana przez Gitarzystę elita polskiej sceny muzycznej.
Zespół grał non stop przez dwie godziny, a finałem koncertu było rozstrzaskanie przez Śmietanę, Z-Star i ...część publiczności, gitary. Podczas hendrixowskich spektakli JARKA ŚMIETANY to już norma -co więcej czułbym się niemalże rozczarowany gdyby do tego tym razem nie doszło :) . Koncert odbywał się w zamkniętej sali, a więc podpalenie gitary (co miało miejsce we wrześniu w Strzeszynku) byłoby niebezpieczne.


,,Voodoo Child'', ,,Manic Depression'', wspomniana, niezwykle rozimprowizowana wersja ,,Third Stone From The Sun'', ,,Purple Haze'', ,,Little Wing'', ,,Crosstown Traffic'', ,,Fire''... i wiele innych utworów w interpretacji JAREK ŚMIETANA Super Group & Z-Star brzmi mi w uszach do tej pory i zostanie zapewne na długo. Na jak długo? 1 kwietnia trójkę spośród Muzyków jacy zagrali w Lesznie będę miał okazję zobaczyć i usłyszeć w Mosinie podczas koncertu JAREK ŚMIETANA Trio. Będzie to inne oblicze tego Wybitnego Muzyka, inny klimat, inne emocje... Lecz ta sama Gitara. Bezwzględnie Pierwsza Gitara!
Żegnając się po długiej rozmowie z JARKIEM ŚMIETANĄ, obiecaliśmy sobie być w kontakcie mailowym, gdyż Muzyk obiecał mi pomoc w zdobyciu pewnej płyty -jak Kolekcjoner kolekcjonerowi. Po prostu... ,,Do zobaczenia za miesiąc w Mosinie!'' ...hmm -to będą dwa dni: 1 kwietnia -koncert, 2 kwietnia -warsztaty gitarowe... no i moja wystawa płyt gramofonowych, której Gościem Honorowym mam nadzieję będzie JAROSŁAW ŚMIETANA. Będzie się działo!

Poniżej: galeria moich zdjęć z koncertu.


                  

poniedziałek, 28 lutego 2011, longplay_2010

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: AnGer, *.dynamic.chello.pl
2011/03/01 07:53:28
panorama.media.pl/index.php?option=com_ponygallery&func=viewcategory&Itemid=264&catid=1545
Byłam na tym super koncercie. Jak sama jego nazwa wskazywała był psychodeliczny. Z-Star niesamowicie wczuła się w rolę. Zespół zagrał fenomenalnie. Co za przeżycie... Niezapomniane i bezcenne.
-
Gość: Adam, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/03 12:57:29
Tak takie koncerty sie długo pamięta.Dzięki za wspaniałe profesjonalne / i emocjonalne/ ujęcie tematu w powyższym felietonie .Wzbogacił on moją wiedzię o mistrzu Jarku Śmietanie.Proszę też zobaczyć zdjęcia na stronie www.panorama leszczynska w dziale galeria.

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com