Blog > Komentarze do wpisu

JAREK ŚMIETANA: Psychedelic Music of Jimi Hendrix, 27/28.08.2011

Hendrixowskie koncerty w Gnieźnie (27 sierpnia) i Poznaniu (28 sierpnia) zakończyły Wielkopolski Festiwal ''Polska Akademia Gitary''. Pomiędzy tymi dwoma koncertami miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie; na Poznańskim Starym Rynku odbył się gitarowy happening pod hasłem ''Kiedy byłem małym chłopcem'', który poprowadził Jarek Śmietana.

Ostatni weekend był dla mnie kolejnym już ''śmietankowym weekendem'', bowiem na zakończenie Wielkopolskiego Festiwalu ''Polska Akademia Gitary'' miały miejsce trzy wydarzenia, których jako totalnie zakręcony śmietankowo, nie mogłem sobie odpuścić.
''Polska Akademia Gitary'' to zdecydowanie jeden z najdłuższych (o ile nie najdłuższy) festiwal spośród obecnie się odbywających. Rozpoczął się bowiem już 12 sierpnia, a zakończył w ostatnią niedzielę 28 sierpnia. Podczas festiwalu miałem przyjemność być m.in. świadkiem wspaniałego koncertu Super Duo jaki odbył się drugiego dnia festiwalu: 14 sierpnia na Poznańskim Starym Rynku, o którym pisałem w tym miejscu dwa tygodnie temu TUTAJ.
Podczas ostatniego natomiast weekendu miałem okazję być uczestnikiem i świadkiem dwóch koncertów naszego Mistrza Gitary będących kolejnymi odsłonami show ''Psychedelic Music Of Jimi Hendrix'', oraz happeningu gitarowego na Starym Rynku. Wszystkie te wydarzenia odbywały się właśnie w ramach ''Polskiej Akademii Gitary''.


W składzie wyśmienitego zespołu Jarek Śmietana Super Group pojawiła się jak to zwykle bywa na hendrixowskich koncertach: Z-Star, będąca główną wokalistką. W zespole wystąpili też: Jarek Śmietana, Wojtek Karolak, Adam Czerwiński, Jacek Korohoda, Marcin Lamch oraz doskonała sekcja dęta: Maciej Sikała i Tomek Kudyk. Ośmioosobowy skład złożony z tak wyśmienitych Muzyków każdorazowo zapewnia najwyższą z możliwych jakość Muzyki.


W Gnieźnie zespół wystąpił w Centrum Kultury eSTeDe, a zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami na najwyższym szczeblu, deszcz lunął z nieba dopiero po zakończeniu koncertu. Zamówiony po koncercie deszcz ochłodził rozgrzaną publiczność oraz przygasił tlącą się jeszcze na scenie gitarę, która tradycyjnie już została złożona w ofierze w finale ''Fire''.


Hendrixowskie koncerty w Gnieźnie i Poznaniu w ostatni weekend zakończyły Wielkopolski Festiwal ''Polska Akademia Gitary''. Pomiędzy tymi dwoma koncertami miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie. Na Poznańskim Starym Rynku odbył się gitarowy happening pod hasłem ''Kiedy byłem małym chłopcem''. Oficjalnie do wspólnego odegrania tematu Tadeusza Nalepy zarejestrowało się ponad 250 gitarzystów, którzy tego dnia zjechali do Poznania. Myślę jednak, iż w to niedzielne południe było nas chyba dwa razy więcej. Podczas happeningu byliśmy też świadkami mini koncertu zespołu Śmietany wraz z Z-Star, który był zapowiedzią wieczornego show na Dziedzińcu Zamkowym. 


Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, iż w ciągu roku byłem pięciokrotnie świadkiem hendrixowskiego spektaklu Jarka Śmietany i każda z odsłon tego niezwykłego show pomimo bardzo zbliżonego repertuaru była zupełnie inna.
Zupełnie inny od sobotniego koncertu w Gnieźnie był też niedzielny koncert wieczorem na Dziedzińcu Zamkowym w Poznaniu.
W Poznaniu jako support wystąpił zespó Rust, który w 2009 roku został laureatem festiwalu ''Łódźstock'', zdobył nagrodę Grand Prix podczas trzeciego ''Open Air Rock Festival'' w Siedlcach a na ostatnim ''Fama Rock Festival'' w Iławie zdobył również główną nagrodę. Ma na swym koncie już jeden album, a najnowszym wydawnictwem fonograficznym zespołu jest ''czwórka'': ''...is calling''. Rust chętnie sięga po klasykę rocka ciekawie ją interpretując; podczas koncertu mogliśmy wysłuchać m.in. ''Imigrant Song'' z repertuaru Led Zeppelin.


Jak już wspomniałem niedzielny poznański koncert Jarka Śmietany był nieco inny od odbywającego się dzień wcześniej koncertu w Gnieźnie. Krótko mówiąc (pisząc) -atmosfera koncertu od początku już była wyśmienita co miało swoje odbicie pośród Muzyków, którzy chętnie i swobodnie ''wypuszczali'' się imrowizacyjnie. Szczególnie pięknie zabrzmiała bardzo rozbudowana podczas tego wykonania i niezwykle rozimprowizowana wersja ''Third Stone From The Sun'' z cudownie wyjątkowo bardzo rozegraną sekcją dętą: Macieja Sikały i Tomasza Kudyka. Zawsze jestem pełem podziwu dla Jarka Śmietany, który potrafi zgromadzić na jednej scenie swojego własnego projektu tak wiele wybitnych indywidualności muzycznych i ''pogodzić'' je razem tworząc tak wyśmienitą harmonię współpracy.
Po wielkim finale czekało nas jeszcze kilka bisów (których nie było w Gnieźnie) a po koncercie niezwykłe rozmowy z fanami, pamiątkowe zdjęcia i autografy. Jak zwykle tłumnie oblegana była przez miłośników Z-Star. Podczas koncertu wyśmienicie zabrzmiał też jeden z najsłynniejszych hendrixowskich tematów: ''Voodoo Child''.
Zarówno na sobotnim koncercie w Gnieźnie jak i na obu wydarzeniach niedzielnych w Poznaniu obecne było RadioJAZZ.FM, którego logo znajdowało się z boku scen.
Podczas tego weekendu miałem wyjątkową przyjemność towarzyszyć Muzykom zespołu Jarka Smietany, a z samym Jarkiem przeprowadzić też długą rozmowę, której fragmenty mam zamiar wkrótce opublikować.

PRIVATE COLLECTION

 JAROSŁAW ŚMIETANA  ZBIGNIEW PALETA: vis-a-vis  /CD JSR 2003 (2002)/
Krakus; Angel Eyes; Armandos Rhumba; Flowers in Mind; Four Brothers; Lush Life; Oberek; Cała jesteś w skowronkach; Blackbird; Island Blues; Pożegnania

Pięknie rozpoczyna się ten album! Kompozycja Michała Urbaniaka: ''Krakus'' to utrzymany w folkowym klimacie utwór o skocznym charakterze, w którym niezwykle brzmiąca gitara Śmietany tworzy duet będący doskonałym popisem wirtuozerskim obu Wielkich Muzyków jaki stworzyli ten album. To zarazem coś w rodzaju wizytówki całej płyty, która zapowiada niezwykłą ucztę dla milosników szkrzypiec i gitary, których różne oblicza poznajemy w dalszych odsłonach albumu.
Romantyczny utwór M.Denny'ego ''Angel Eyes'' odwołuje się trochę w klimacie do brzmień cygańskich a sam Śmietana czyni tu coś w rodzaju ukłonu w stronę Django Rheihardta.
''Armandos Rhumba'' Chicka Corei to zaskakująca interpretacja standardu od zawsze kojarzącego się z zupełnie innym sposobem aranżacji i instrumentacji. Paleta i Śmietana podjęli wyzwanie i zagrali ten słynny temat na swój sposób wychodząc z tej próby zwycięsko.
Jedyną kompozycją Jarosława Smietany umieszczoną na płycie jest temat znany już miłośnikom Gitarzysty z innej wersji. Na ''vis-a-vis'' poznajemy inne oblicze tego utworu, w którym zdecydowanie najważniejszą rolę odgrywają skrzypce Zbigniewa Palety i kontrabas (Tomasz Kupiec). Ciekawie brzmią też perkusjonalia ''obsługiwane'' przez indonezyjczyka Nippy Noya (obecnie członka formacji Bernarda Maseli: The Globetrotters).
''Four Brothers'' to temat, którego moimi ulubionymi wersjami były do czasu usłyszenia płyty ''vis-a-vis'' wykonania zespołu Benny Goodmana (a jakże!) i Manhattan Transfer. Po wysłuchaniu tego albumu, wersję Śmietany i Palety z radością dołączam do tego zestawu.
Billy Strayhorn to legendarna postać na zawsze już chyba będąca kojarzoną z Dukem Ellingtonem i kompozycją: ''Take The A-Train''. Z teki kompozytorskiej Strayhorna twórcy tej płyty wybrali jednak balladę jazzową: ''Lush Life'', która w wersji na gitarę i skrzypce brzmi wyjątkowo wzruszająco.
Kolejnym po ''Krakusie'' Urbaniaka ukłonem w stronę muzyki ludowej jest na płycie: ''Oberek'' wzbogacony pięknie brzmiącymi wokalizami Elżbiety Towarnickiej. W grze Śmietany podczas tego utworu ponownie słychać echa legendarnego Django, a N.Noya wspaniale ubarwia brzmienie tak znanego chyba wszystkim ''Oberka'' bongosami.
Cudowna piosenka Andrzeja Zielińskiego: ''Cała jesteś w skowronkach'' w wersji z tej płyty brzmi doskonale robiąc wrażenie napisanej specjalnie z myślą o instrumentacji na skrzypce. Kilka lat później Śmietana sięgnie ponownie po ten ponadczasowy standard polskiej piosenki na płycie ''Polish Standards'' (2007) nagrywając go w jeszcze inny sposób.  Na albumie ''vis-a-vis'' to utwór iście skrzypcowy, przyprawiony doskonałą perkusją Tomasza Grochota i świetną linią kontrabasu (T.Kupiec).
Jarek Śmietana uwielbia Beatlesów, a to co robi z kompozycjami Lennona i McCartneya sięgając po nie od czasu do czasu na swoich płytach jest najlepszym dowodem miłości Gitarzysty do The Beatles i dowodem na to, iż dawno temu na przełomie lat 60. i 70. gdy zdecydował się pójść drogą jazzową w swych poczynaniach, tak naprawdę nie mógł wyrzec się i odrzucić wszystkich pięknych dźwięków pochodzących spoza ogólnie pojmowanych ram muzyki jazzowej. Z czasem Śmietana stał się Artystą tworzącym pomost między jazzem a muzyką rockową czego dowodem są oprócz nawiązan do The Beatles, Jego wspaniałe projekty z muzyką Hendrixa czy standardami bluesowymi.
Ciekawostką na ''vis-a-vis'' jest ''Island Blues'', w którym Paleta gra na ...pile.
Album kończą ''Pożegnania'' -utwór znany też pod tytułem: ''Pamiętasz była jesień''. To również jedna z ukochanych polskich piosenek Jarka Śmietany chętnie grana przez Niego na koncertach w różnych składach (ponownie sięgnie po ten temat na płycie ''What's Going On'', 2006).
Zbigniew Paleta od 1980 roku mieszka na stałe w Meksyku, dokąd wyemigrował po zakończeniu w Polsce współpracy z Ewą Demarczyk i zespołem Anawa -Marka Grechuty. Z Jarkiem Śmietaną spotkali się właśnie w Meksyku a po koncertowym wykonaniu ''Cała jesteś w skowronkach'', Paleta wymarzył sobie nagranie wspólnej płyty z Jarkiem. Marzenia ziściły się i obaj Artyści spotkali się kilka lat później w Krakowie w kawiarni ''Vis-a-vis'' co pomogło Im zatytułować album. Tym bardziej, iż okazuje się, iż w Świecie Muzyki nawet Kraków i Meksyk są po prostu: vis-a-vis.

 JAREK ŚMIETANA & WOJTEK KAROLAK: What's Going On /CD JSR 2006 (2005/2006)/
What's Going On; Hu Hu Ha; De Drums; It's Easy To Remember; Compared To What; Prohibition; Alisia; Pamiętasz była jesień; Time To Sing The Blues; Danny Boy

Bardzo niski wokal Steve Logana drażniący mnie wręcz na niektórych śmietankowych płytach w kompozycji tytułowej, otwierającej album brzmi wyśmienicie. Temat Marvina Gaye zaaranżowany i wykonany przez zespół Śmietany i Karolaka to doskonały początek płyty. Płyty, która wydana w 2006 roku przeszła trochę mało zauważona być może ze względu na niezwykłą wręcz aktywność fonograficzną Jarka Śmietany w tych latach, gdy rozpoczął samodzielne wydawanie swoich albumów. Warto wrócić do tej płyty po kilku latach, gdyż naprawdę jest tu wiele wyśmienitych i ponadczasowych nagrań... Takich jak choćby kompozycja Wojtka Karolaka umieszczona na płycie jako drugi numer. Pan Wojtek od czasu do czasu bardzo wdzięcznie ozdabia płyty nagrane wspólnie z Gitarzystą swoimi cudownymi utworami, w których jako obsługujący jedyne w swoim rodzaju organy Hammonda jest  pierwszoplanową postacią; ''Hu Hu Ha'' to właśnie jedna z takich perełek.
Zaskakująco brzmi ''De Drums'' Keitha Jarretta ozdobiony scretchami i niepokojącymi zdaniami wypowiadanymi w trakcie utworu, które umiejętnie wpleciono w utwór na podobnej zasadzie jak zrobiono to na historycznej ''Ciemnej stronie księżyca''. Cieszy mnie, iż scretche na tym albumie nie są wykorzystane w tak duzym stopniu jak miało to miejsce na późniejszej płycie: ''Revolution'' (2008).
Standard Rogersa i Harta: ''It's Easy To Remember'' zaaranżowany i wykonany został wyśmienicie co jest szczególnie wielką zasługą W.Karolaka, tworzącego tak subtelny klimat na Hammondach.
Dużo Karolaka jest też w ''Compared To What'', podnoszącego temperaturę albumu i przenoszącego nas dzięki rytmice, wokalowi Logana i niezwykłym wibracjom w klimaty kojarzące się z ''Blues Brothers''. Doprawdy trudno usiedzieć bez ruchu słuchając tego utworu, a gdy w drugiej jego części na tle roztańczonych hammondów słyszymy niezwykłą solówkę i dźwięki dwóch gitar nałożonych na siebie, robi się po prostu gorąco.
Wytchnieniem po tych szaleństwach jest wspólna kompozycja liderów projektu: ''Prohibition''. Zarówno Śmietana jak i Karolak urzekają nas swoimi impresjami: jednym razem każdy z osobna, innym razem: swoimi wspólnymi przekomarzaniami się. Na ostatnich płytach Śmietany i Karolaka tych właśnie autorskich kompozycji jest mi trochę mało, dlatego na swój własny użytek do przesłuchań tworzę od czasu do czasu kompilacje złożone z takich właśnie perełek rozrzuconych na różnych albumach.
Na ''What's Going On'' jest jeszcze jedna taka: to kompozycja Jarka ''Alisia'' utrzymana w fajnym klimacie funkowo -soulowym kojarzącym mi się z zamierzchłymi czasami gdy Śmietana nagrywał takie albumy jak choćby ''Sounds & Colours'' (1987). Wówczas nie było jednak w składzie Karolaka, który ozdabia ten utwór zarówno doskonałym podkładem jak i wyśmienitymi solówkami, oraz Steve Logana szarpiącego struny basu.
Nieco inaczej niż przywykłem w nagraniach Śmietany z ostatnich lat brzmi na tym albumie perkusja Krzysztofa Dziedzica; gra jakby delikatniej i subtelniej niż Adam Czerwiński biorący udział w zdecydowanej większości projektów Mistrza. Tą delikatność słychać choćby w temacie ''Pamiętasz była jesień'', który tak uwielbia Jarek Śmietana, ale też w pozostałych nagraniach -Dziedzic gra jakby bardziej melodycznie i dyskretniej niż Czerwiński.
Nawet podczas typowego bluesa: ''Time To Sing The Blues'', perkusja brzmi zupełnie inaczej niż zabrzmiałaby spod pałeczek Adama. Utwór ten to kompozycja Steve Logana, który kompozytorem był ...hmmm... przeciętnym. Wykonana jest jednak w tak doskonały sposób, iż solowe popisy ''twardo'' tym razem traktującego klawisze Karolaka i przyśpiewująca Loganowi gitara są w stanie całkiem skutecznie wybronić ten utwór.
Tradycyjny ''Danny Boy'' to piękna miniaturka kończąca płytę zagrana tylko przez Panów Ś. i K. Doskonałe zakończenie całego albumu będące czymś w rodzaju impresji-kody zamykającej całość.
Naprawdę warto wrócić od czasu do czasu do tej trochę niedocenionej płyty Dwóch Wielkich i jedynych w swoim rodzaju Muzyków jakich mamy zaszczyt mieć w Polsce. 

 RUST: ...Is Calling /CDSP/
Going Down; Show Me; You've Got It All

Rust w 2009 roku został laureatem festiwalu ''Łódźstock'', zdobył nagrodę Grand Prix podczas trzeciego ''Open Air Rock Festival'' w Siedlcach a na ''Fama Rock Festival 2011'' w Iławie zdobył również główną nagrodę. Od pewnego czasu zespół szturmem zdobywa nagrody na różnego rodzaju festiwalach torując sobie drogę na coraz większych i ważniejszych scenach w kraju. Rust ma na swym koncie już jeden album, jednak od czasu jego nagrania zespół przeszedł coś w rodzaju metamorfozy i dzisiejsze oblicze grupy jest zgoła odmienne od tego jakie zespół reprezentował na debiutanckiej płycie ''RusT'n'Roll'' (2009). Zespół chętnie sięga po klasykę rocka ciekawie ją interpretując, dzięki czemu podczas koncertów grupy możemy wysłuchać takich ''kamieni milowych'' rocka jak choćby ''Imigrant Song''.
W nagraniach wypełniających EP'kę słychać zresztą echa klasyki spod znaku Led Zeppelin (choćby partie gitary w ''Show Me''). Jeśli można użyć określenia ''przebój'' w stosunku do hard rocka; na tej płytce jest nim ''Going Down'', który notabene pojawił się już na jednej z radiowych list przebojów.
Mocny, wysoki wokal Michała Przybylskiego oraz doskonale, ciężko brzmiące gitary Szymona Szymkowiaka i Piotra Trybusza, poparte sekcją rytmiczną: Paweł Malinowski (bas) i Łukasz Czechyra (perkusja) tworzą brzmienie będące niezwykłym pomostem pomiędzy klasyką hard rocka a dzisiejszym ciężkim brzmieniem.
Odwoływanie się do tradycji i nadanie jej świeżego oddechu dzisiejszego sposobu postrzegania hard rocka, sprawia iż Rust jest zespołem niezwykle oryginalnym na dzisiejszej scenie rockowej, który najlepsze zapewne ma dopiero przed sobą.

zdjęcia oraz skany: R.R.

wtorek, 30 sierpnia 2011, longplay_2010

Polecane wpisy

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com