Blog > Komentarze do wpisu

Made In Chicago, 29.11-01.12.2013

Na przełomie listopada i grudnia po raz ósmy w Poznaniu odbył się jeden z najważniejszych festiwali jazzowych w Polsce, a także festiwal, który w większym stopniu niż inne podobne imprezy odbywające się w kraju ukazuje w tak doskonały sposób to co aktualnie dzieje się za Oceanem w świecie nowoczesnego jazzu -Made In Chicago.

* * *

Tym co wyróżnia Made In Chicago pośród innych różnego rodzaju festiwali jazzowych jest fakt, iż każdorazowo mamy do czynienia z autentycznym chicagowskim brzmieniem i muzykami, którzy właśnie tam tworzą i koncertują na codzień. Dzieje się tak za sprawą nawiązania współpracy przez Estradę Poznańską z powstałym w 1969 roku Jazz Institute Of Chicago -instytucji promującej chicagowskich muzyków na świecie.

W tym roku Festiwal po raz pierwszy odbył się bez Wojciecha Juszczaka, który 31 lipca br. zmarł po ciężkiej chorobie. Twórca i Ojciec Poznańskiego Festiwalu ''Made In Chicago'' oraz ''Animatora'', dyrektor artystyczny Estrady Poznańskiej i wielki miłośnik jazzu (i nie tylko) odszedł od nas w wieku zaledwie 47 lat. Organizacja festiwalu ''Made In Chicago'' i zrealizowanie doskonałych siedmiu jego edycji, dzięki którym do Poznania ściągały rzesze miłośników jazzu  była dla niego spełnieniem marzeń. Przez siedem lat dzięki pasji i zaangażowaniu dalece wybiegającym poza ramy etatu dyrektora artystycznego gościliśmy w Poznaniu największe gwiazdy muzyki improwizowanej z Chicago. Wcześniej Wojciech Juszczak  wspierał też swym talentem i wiedzą rodzący się cykl ''Era Jazzu''. Tegoroczna edycja ''Made In Chicago'' przebiegała pod hasłem ''Tribute to Wojtek Juszczak''.

 

*     *     *     *     *

29.11. 2013

Nicole Mitchell's Sun Dial
Koncert kwartetu flecistki Nicole Mitchell okazał się wyjątkowo mocnym akcentem inaugurujacym tegoroczny Made In Chicago Festival. Dość nietypowy jak na standardy jazzowe skład formacji Sun Dial stanowili poza główną postacią: niezwykle charyzmatyczny wokalista Dwight Trible, znany już z poprzednich edycji festiwalu kontrabasista Joshua Abrams oraz nigeryjski perkusjonalista Najite Agindotan. Repertuar koncertu wypełniły uduchowione kompozycje oparte w głównej mierze na melodycznych partiach fletu i wyjątkowych wokalizach. Dwight Trible swym wyjątkowo niskim głosem, popartym niecodzienną mimiką i dramatyzmem wytwarzał klimat naładowany do granic emocjami i uniesieniami. Rozbudowane fantazyjnie wokalizy podczas każdego z utworów robiły doprawdy potężne wrażenie. Głos Trible'a stanowił idealną przeciwwagę dla kojących dźwięków fletu. Jak zwykle wyśmienicie zaprezentował się Joshua Redman -dokładny i zdyscyplinowany, a jednocześnie nieprzewidywalny i zaskakujący. Barwnie odziany nigeryjski perkusjonalista, jakiego miałem okazję tego wieczora po raz pierwszy usłyszeć, wykonywał swe partie zaledwie poprawnie, co biorąc pod uwagę specyfikę z jaką kojarzą się podczas tego rodzaju występów perkusjonalia, stanowiło swego rodzaju kontrast wobec rozimprowizowanej reszty występujących z nim na scenie Artystów. Tak czy owak; Najite Agindotan zgrabnie wypełnił przestrzeń pozostawioną mu przez wokal, flet i kontrabas.

Piękny, nasycony mistycyzmem program jaki przedstawili muzycy formacji Sun Dial Nicole Mitchell, zapisał się pamięci miłośnikom chicagowskiego jazzu jako wyjątkowo klimatyczny i kameralny koncert.

Nicole Mitchell’s Sun Dial, Scena na Piętrze
Nicole Mitchell - flute
Joshua Abrams – bass
Njiate Agindotan – drums, percussion
Dwight Trible - vocal

*     *     *     *     *

Dee Alexander's Funkin' With Acoustic Soul: A Tribute to Jimi Hendrix and James Brown
Tegoroczny program Made In Chicago skonstruowany został według doskonale sprawdzającego się schematu, polegającego na zestawieniu z sobą jednego dnia dwóch radykalnie odmiennych stylistycznie koncertów.
Zupełnie inny charakter podczas trwania pierwszego dnia Festiwalu miał spektakularny koncert Dee Alexander, jaki odbył się Sali Wielkiej CK Zamek. Rozbudowany, siedmioosobowy skład zespołu powstałego na kanwie jej wcześniejszego składu Evolution Arkestra wystąpił w doskonale wyreżyserowanym show pod hasłem ''Dee Alexander's Funkin' With Acoustic Soul: A Tribute To Jimi Hendrix And James Brown''. A skład był to wyśmienity; poza gitarzystą Scottem Hesse, pianistą Miguelem De La Cerna i wyśmienitym basistą i wokalistą Juniusem Paulem, w zespole zagrali tak doskonale znani poznańskiej publiczności z poprzednich edycji Made In Chicago: wiolonczelistka Tomeka Reid, perkusista Ernie Adams i wyśmienity kontrabasista Harrison Bankhead. Ostatniego z muzyków pamiętamy z rewelacyjnego projektu ''Morning Sun / Harvest Moon'', jaki przedstawił na poznańskiej scenie rok wcześniej. W tym roku jeden z najbardziej pożądanych chicagowskich kontrabasistów, jakim jest Harrison Bankhead przywiózł do Poznania swą kolejną płytę nagraną w kwartecie: ''Velvet Blue'' (2013) ...ale to zupełnie inna historia, o której napiszę w innym miejscu. Tymczasem wróćmy do energetyzującego show zespołu Dee Alexander.
Pełne nierzeczywistych wręcz smaczków, jakimi okraszone były interpretacje takich hendrixowskich ''kamieni milowych'' jak: ''Fire'' czy ''Stone Free'', zabrzmiały doprawdy odkrywczo. Naturalną wydaje się w tym momencie reakcja czytających ten tekst: ile można wałkować Hendrixa? Czyż nie zrobili już tego na różne sposoby niemal wszyscy? Zapewniam, iż to co usłyszelismy tego wieczora, dalece odbiegało od znanych nam z ostatnich lat hendrixowskich tribute'ów choćby Briana Bromberga (''Bromberg Plays Hendrix'', 2012), Still Experienced (''The idea of Gil Evans'', 2011), czy wreszcie wyśmienitego projektu Naszego Nieodżałowanego Jarka Śmietany (''Psychedelic. Music of Jimi Hendrix'', 2009). Powszechnie znany repertuar muzycy Dee Alexander przefiltrowali w niezwykły sposób ubarwiając brzmienie odkrywczymi partiami instrumentalnymi. Wyjątkowe wrażenie robił funkujący klimat, znakomicie połączony z brzmieniem sekcji smyczków jaką stanowili: Tomeka Reid i grający przez większość koncertu smyczkiem, wspomniany Harrison Bankhead. Jakże nieziemsko zabrzmiała suto okraszona partiami smyczków ''alexandrowa'' wersja ''Hey Joe''! Mistrzostwo!

Program koncertu Dee Alexander podzielony został na dwie części. Początkowo zdziwiony byłem, iż repertuar Hendrixa znalazł się w pierwszej części wieczoru, a mniej przez muzyków jazzowych ''ograny'' James Brown przewidziany został na drugi set. Moje wątpliwości prysły natychmiast, gdy po instrumentalnej części, na scenie ponownie pojawiła się niezwykła Gwiazda Wieczoru, która zdążyła w międzyczasie w garderobie przygotować nową  kreację. Okazało się, iż nasycone ognistym funkiem utwory Jamesa Browna, to repertuar w jakim Dee Alexander czuje się jeszcze lepiej. Ze sceny popłynęły takie ''killery'' jak ''Living In America'', czy ''Sex Machine''. Wokalistka, niemal dosłownie, emanowała ogniem i rzadko spotykaną na tego typu festiwalach żywiołowoscią i energią, jaka w krótkim czasie udzieliła się także licznie zgromadzonej publiczności. Wspaniale dialogujący z niskim głosem basisty Juniusa Paula, wokal Dee Alexander, doskonały zespół obficie reagujący rozlegle kreowanymi improwizacjami i doprawdy, swoisty żar docierający do nas ze sceny. Doskonały wieczór nie obył się oczywiście bez bisu, jakim okazała się kapitalna interpretacja ''This Is A Man's World''.
Czekałem na ''I Feel Good'', ale wówczas w poznańskiej Sali Zamkowej mogłoby dojść chyba conajmniej do eksplozji.

Dee Alexander’s Funkin’  with Acoustic Soul: A Tribute to Jimi Hendrix and James Brown, Sala Wielka CK Zamek
Dee Alexander - vocal   
Harrison Bankhead - bass   
Junius Paul - bass       
Scott Hesse - guitar       
Tomeka Reid - cello       
Ernie Adams - drums       
Miguel  De La Cerna - piano

*     *     *     *     *

*     *     *     *     *

30.11.2013
Kolejnego dnia Festiwalu przeciwwagą dla kameralistyki awangardowego koncertu Roscoe Mitchella i Mike'a Reeda był specjalny projekt KIZUNA: ''A Gathering for Wojciech'' ...ale po kolei.

Roscoe Mitchell / Mike Reed Duet
Legendarny alchemik saksofonu wystąpił w poznańskiej Scenie na Piętrze wraz z doskonałym chicagowskim perkusistą Mike'm Reed'em w programie opartym na świeżutkiej płycie ''In Pursuit of Magic'' (2013). Cały występ stanowił wyśmienite misterium, którego fundamentem były niczym nieposkromione improwizacje obu instrumentalistów. Zarys kompozycji wykonanych tego wieczoru był zaledwie punktem wyjścia do budowania potężnego kręgosłupa jaki stanowiły tworzone na bieżąco improwizowane partie. Od kilku już dziesięcioleci Roscoe Mitchell uchodzi za czołową postać światowej awangardy jazzowej. Jako współzałożyciel historycznej formacji Art Ensemble Of Chicago, oraz muzyk o wypracowanej przez lata niepodważalnej reputacji, nadal otwarty jest na rozmaite eksperymenty i udział w rozlicznych, częstokroć zaskakujących projektach. Najnowszym z nich jest właśnie konwencja duetu tworzonego wraz z perkusją, której niewątpliwą zaletą jest nieprzewidywalność. Obaj Artyści podczas poznańskiego występu niejednokrotnie robili wrażenie wręcz zaskoczonych punktem, w jakim znaleźli się w poszczególnych fragmentach występu. A my, zgromadzona publiczność? Oczarowani siłą tkwiącą w magii tej Muzyki bez reszty oddaliśmy się swego rodzaju transowi. Alchemia!

Roscoe Mitchell/Mike Reed Duet, Scena na Piętrze
Roscoe Mitchell – saxes
Mike Reed - drums 

*     *     *     *     *

KIZUNA: A Gathering for Wojciech
Co-Led by Mwata Bowden and Tatsu Aoki
Charakter wyjątkowej gali miał czwarty koncert Festiwalu, jaki odbył się w przestronnej i nowoczesnej Sali Wielkiej CK Zamek. Na scenie pojawił się potężny kilkunastoosobowy i wielonarodowosciowy skład złożony z muzyków, jacy doskonale wypełnili przestrzeń fascynującymi dźwiękami generowanymi przy użyciu jeszcze większej ilości instrumentów niż 16-osobowy skład. Sprawcą tego ''zamieszania'' był muzyczny wizjoner Mwata Bowden, który wraz z Tatsu Aoki i Nicole Mitchell, przygotował widowiskowy program bazujący na zdobyczach muzyki afrykańskiej i azjatyckiej. Etniczne struktury poszczególnych kompozycji ''przefiltrowane'' zostały przez jazzowe zmysły twórców i wykonawców. Powstały efekt dosłownie zapierał dech w piersi. Długie, rozbudowane kompozycje wykonywane pod dyrygenturą Bowdena obfitowały w rozmaite niespodzianki pod postacią niesamowitych solówek kreowanych przez tak doskonałych instrumentalistów jak choćby (grający przez większość koncertu na wiolonczeli) Harrison Bankhead, legendarny saksofonista Ari Brown, czy perkusiści Ernie Adams i Avreeayl Ra. Wokalnie całe przedsięwzięcie wspierała niezwykła Dee Alexander, a ducha spontanicznej zabawy podczas tworzenia barwnych dźwiękowych tęczy, nadał spektaklowi pełen werwy i animuszu trębacz Leon Q Allen.

 

Jakże pełen spontanu był ten wieczór, niech świadczy choćby improwizowany fragment grany przez Bankheada, w czasie którego wykonał całkiem spory fragment ''Ody do radości''.
Przepych panujący na scenie tworzył niepowtarzalne wrażenie prawdziwej muzycznej fiesty, z jednoczesnym zachowaniem wszelkich atrybutów muzyki mimo wszystko bardzo ambitnej i wyszukanej. Dalekowschodnie klimaty bezkonfliktowo mieszały się z jazzowymi improwizacjami, a powstała w wyniku tej fuzji, niecodzienna dźwiękowa symbioza zachwycała podczas tego wyjątkowo długiego jak na standarty festiwalowe. W Sali Wielkiej spędziliśmy tego wieczoru niemal 2 i pół godziny. This is the Power of the Horns!

KIZUNA: A Gathering for Wojciech  Co-Led by Mwata Bowden and Tatsu Aoki, Sala Wielka CK Zamek
Mwata Bowden – bari sax, clarinet
Tatsu Aoki - bass   
Kioto Aoki – taiko drum   
Francis Wong – tenor sax
Avreeayl Ra – drums   
Dee Alexander - vocal   
Nicole Mitchell - flute   
Harrison Bankhead - cello   
Tomeka Reid – cello   
Junius Paul – bass
Robert Irving III – piano
Ernie Adams - drums   
Ari Brown – tenor sax   
TS Galloway – trombone   
Leon Q  Allen - trumpet   
Scott Hesse – guitar

*     *     *     *     *

01.12.2013

Chicago Woj-tet
Specjalny muzyczny projekt poświęcony pamięci ''Ojca Festiwalu Made In Chicago'' -Wojciecha Juszczaka, przygotował pianista Robert Irving III. Wraz z doskonałymi muzykami: Arim Brownem, Leonem Q Allenem, Scottem Hesse, Harrisonem Bankheadem i Ernie Adamsem, wystąpił w programie złożonym w większości z kompozycji własnych i legendarnego saksofonisty Ariego Browna. Leader pomiędzy poszczególnymi utworami opowiadał o swej muzycznej drodze i przyjaźni jaka łączyła go z Wojtkiem Juszczakiem. Muzyk wspomniał też swój pierwszy występ w Polsce wraz z zespołem Milesa Davisa podczas Jazz Jamboree 1983.
Muzyka jaka docierała do nas ze sceny stanowiła esencję tego co od lat stanowi o potędze chicagowskiego jazzu. Głębokie partie fortepianu ustępowały co jakiś czas misternie skonstruowanym solówkom zarówno instrumentów dętych, jak i gitary najmłodszego w składzie muzyka -Scotta Hesse. Nie można pominąć też faktu, iż sekcja rytmiczna z jaką mieliśmy do czynienia podczas tego koncertu, to wyjątkowy chicagowski tandem jaki każdorazowo sprawdza się podczas rozmaitych projektów. Tak było i tym razem, a wszyscy którym podczas poprzednich koncertów mało było kontrabasu Harrisona Bankheada (grającego w tym roku częściej na wiolonczeli), powinni czuć się usatysfakcjonowani.

Program sekstetu Chicago Woj-tet, okazał się wymownym ukoronowaniem tegorocznego festiwalu, a zarazem najwspanialszym hołdem dla Wojciecha Juszczaka, jaki chicagowscy muzycy mogli Jemu złożyć.

Chicago Woj-tet, Scena na Piętrze
Robert  Irving III - piano   
Harrison Bankhead - bass   
Ernie Adams - drums   
Ari Brown - reeds   
Scott Hesse - guitar   
Leon Q Allen - trumpet

*     *     *     *     *

Liquid Soul
Koncert grupy Liquid Soul, łączącej jazz z elementami hip hopu i muzyki klubowej, jako jedyny odbywający się w charakteryzującej się nieco inną specyfiką sali koncertowej w Pawilonie Nowa Gazownia, stanowił niejako dodatek festiwalowy i swego rodzaju muzyczny deser. Charyzmatyczny saksofonista i kompozytor Mars Williams znany jest poznańskiej publiczności z rozmaitych projektów (w tym także z wspólnych koncertów z Wacławem Zimplem). Tym razem mieliśmy okazję usłyszeć jego najpopularniejszą formację Liquid Soul, tworzącą muzykę energetyczną, nasyconą funkiem i r'n'b. Daleko od jazzu? Tylko pozornie; w taneczne rytmy i pulsujące rytmy jakimi emanowała muzyka, zgrabnie bowiem udało się artystom wpleść także elementy klasycznego hard-bopu, ukazując tym samym iż współczesna scena chicagowska to nie tylko typowe jazzowe kluby i tradycyjna muzyka improwizowana, ale też rozliczne kluby taneczne i dyskoteki r'n'b.

 

Dobrze iż mieliśmy sposobność na koniec Made In Chicago poznać i tę gałąź dzisiejszego jazzowego nurtu, tym bardziej iż koncert Liquid Soul odbył się w zasadzie jako swoisty suplement Festiwalu.

Liquid Soul, Pawilon Nowa Gazownia       
Mars Williams  - Sax
Tom Klein – Guitar
Ricky Showalter – Bass
Devin Staples – Drums
Doug Corcoran – Trumpet / Keys
David “My Boy Elroy” Arredondo – Turntables & Beatbox
Walter "Dirty MF" Sargent – MC
Brian "MC B" Quarles – MC  

Tegoroczny poznański Made In Chicago Festival to poza doprawdy rewelacyjnymi koncertami, także okazja do nabycia najświeższych płyt, jakie Muzycy przywieźli do Polski. Wśród nowych albumów, znaleźć można było m.in. ''Velvet Blue'' Kwartetu Harrisona Bankheada, ''Groove Awakening'' Ariego Browna, czy w końcu ''In Pursuit of Magic'' Roscoe Mitchella i Mike'a Reeda. Opisy tych płyt wkrótce na tych łamach.
Aż trudno uwierzyć, iż Festiwal już za nami. Niezapomniane wrażenia, ekscytujące chwile i nierealne wręcz wspomnienia. Do zobaczenia za rok!

VIII Festiwal Jazzowy ''Made In Chicago: Tribute to Wojtek Juszczak'', 29.11-01.12.2013 Poznań -Scena na Piętrze, Sala Wielka CK Zamek, Pawilon Nowa Gazownia

Relacje z poprzednich koncertów Made In Chicago:

1). Made In Chicago 2011

2). Made In Chicago 2012

3). Made In Chicago: Watershed

 

     

___________________________________________________________________

 tekst i fot.: R.R.

wtorek, 03 grudnia 2013, longplay_2010
longplay.blog@gazeta.pl

Polecane wpisy

  • Z katalogu wytwórni DUX (2017/7)

    * Penderecki, Bacewicz, Tansman "Penderecki, Bacewicz, Tansman" to album zawierający utwory na skrzypce i fortepian trojga kompozytorów bezsprzecznie należącyc

  • Przegląd płytowy (2017/11): Made in Poland

    * Atom String Seifert Działalność Atom String Quartet wyłamuje się wszelkim kategoriom i nie mieści w jakichkolwiek powszechnych definicjach muzycznych. Skład

  • Enter Enea Festival, 12-14.06.2017

    * Jazz Forum 6/2017 W czerwcowym (6/2016) numerze Jazz Forum, do którego w wersji dla prenumeratorów dołączono płytę Schmidt Electric: "Live" (więcej o niej w

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

ALBUM TYGODNIA

Ethno Port Poznań 2017

______________________________________

P A T R O N A T Y:

______________________________________

AKTUALNE PUBLIKACJE:

______________________________________

R E K O M E N D A C J E :

Poznański Festiwal Młodego Jazzu. Volume 1
(2017)

SCHMIDT Electric
Live

PULCINELLA
3/4 d'once
(2017)

Natalia MOSKAL
Songs of Myself
(2017)

MaBaSo
We will rock U
(2017)

______________________________________

WYTWÓRNIE PŁYTOWE

_________________________________