Blog > Komentarze do wpisu

XI Festiwal Jazzowy Made In Chicago

* XI Festiwal Jazzowy Made In Chicago 

 Idea dorocznego poznańskiego festiwalu Made In Chicago zrodziła się w 2005 roku z inicjatywy zmarłego w 2013 roku dyrektora artystycznego Estrady Poznańskiej a zarazem wielkiego miłośnika jazzu Wojciecha Juszczaka. Zrealizowanie doskonałych siedmiu edycji Festiwalu, dzięki którym do Poznania ściągały rzesze miłośników jazzu było prawdziwym spełnieniem marzeń nie tylko dla inicjatora przedsięwzięcia, ale przede wszystkim dla spragnionych autentycznej chicagowskiej muzyki odbiorców. To właśnie dzięki pasji i zaangażowaniu Wojtka Juszczak, dalece wybiegającym poza ramy etatu dyrektora, do dziś każdego roku gościmy w Poznaniu największe gwiazdy muzyki improwizowanej z Chicago.
Tym co wyróżnia Made In Chicago pośród innych krajowych festiwali jazzowych jest fakt, iż każdorazowo mamy do czynienia z autentycznym chicagowskim brzmieniem i muzykami, którzy właśnie tam tworzą i koncertują na co dzień. Dzieje się tak za sprawą nawiązania współpracy przez Estradę Poznańską z powstałym w 1969 roku Jazz Institute Of Chicago - instytucji promującej chicagowskich muzyków na świecie. W tym roku Festiwal wkroczył w drugą dekadę owocnej działalności, wprowadzając kilka zmian. Pierwsza dotyczy terminu odbywania się imprezy jaki z późnej jesieni przeniesiono na wiosnę, druga (nie mniej istotna) to oprawa wizualna i dobór miejsc poszczególnych koncertów uwzględniający małe kluby i przestrzeń open air.

Także po raz pierwszy w historii Festiwalu, pierwszego dnia tegorocznej edycji miłośnicy jazzu zmuszeni byli dokonać wyboru pomiędzy równolegle odbywającymi się w różnych miejscach Poznania koncertami. Mój wybór padł na recital kwartetu saksofonistki Juli Wood współtworzonego przez wyśmienitych instrumentalistów: pianistę Leandro Varady'ego, kontrabasistę Harrisona Bankheada i perkusistę Avreeayl Ra, oraz występ międzynarodowej formacji Switchback (Mars Williams, Wacław Zimpel, Hilliard Greene i Klaus Kugel).

Projekt "Juli Wood's Chicago Calling" jest odwołaniem się do tradycji najwybitniejszych amerykańskich ikon jazzu, poprzez pryzmat dokonań takich artystów jak m.in. Fred Anderson, Von Freeman, Clifford Jordan czy Sun Ra. W programie koncertu usłyszeliśmy także utwory z kanonu nieśmiertelnych jazzowych standardów w rodzaju "Nature Boy" Nat King Cole'a czy "They Say It's Wonderful" Johnny'ego Hartmana, podane w wyśmienitych interpretacjach. Juli Wood okazała się nie tylko dysponującą głębokim silnym tonem saksofonistką, lecz także w kilku tematach  przekonującą jazzową wokalistką. Pierwszy raz słyszany w Poznaniu pianista Leandro Varady, może nie zabłysnął jakąś szczególną wirtuozerią i polotem, lecz doskonale wypadł w roli perfekcyjnego akompaniatora. Natomiast doskonale znani już publiczności z poprzednich edycji Festiwalu: Harrison Bankhead (do którego idealnie pasuje użyte w jednym z artykułów prasowych określenie: "majestatyczny kontrabasista z dobrodusznym uśmiechem") oraz wyjątkowy perkusista Avreeayl Ra, w nieocenionym stopniu przyczynili się do zapamiętania tego koncertu jako jazzowego spektaklu pełnego nieprzewidywalnych rozwiązań i spontanicznych improwizacji.

Niczym nieokiełznany żywioł kreatywnych jazzowych wariacji stanowił jednak szczególną domenę drugiego z koncertów, jakiego byłem świadkiem pierwszego dnia.
Na jednej scenie spotkali się muzycy reprezentujący główne nurty muzyki improwizowanej z USA i Europy. Czołowy polski klarnecista i kreatywny kompozytor jazzowy Wacław Zimpel wystąpił wraz z chicagowskim tandemem: Mars Williams (saksofony) i Hilliard Greene (kontrabas) oraz niemiecką ikoną perkusji, Klausem Kugelem. Formacja powołana do życia pod nazwą Switchback to doskonała fuzja zderzająca z sobą cztery odmienne muzyczne osobowości. Zafascynowany free jazzem Williams prowadził fascynujące dialogi dęte z wplatającym w swą grę elementy muzyki etnicznej, Wacławem Zimplem. Świetnie wypadł amerykański kontrabasista Hilliard Greene, znany z współpracy z takimi muzykami jak Jimmy Scott czy Cecil Taylor, a zasiadający za potężnym zestawem perkusyjnym Klaus Kugel po raz kolejny udowodnił swój status wyjątkowego maga i prawdziwego szamana perkusji.
Muzyka kwartetu zdawała się wprowadzać odbiorcę w prawdziwy trans wywołując złudzenie uczestniczenia w kreowaniu każdego dźwięku docierającego ze sceny. Niezwykła chemia i koherencja pomiędzy czwórką wywodzących się z różnych środowisk artystów zaowocowała wyjątkowym występem, który mimo dość ekscentrycznego miejsca koncertu (robiąca wrażenie niewykończonego surowego wnętrza sala klubu Las), zaliczyć należy do niewątpliwie najciekawszych wydarzeń tegorocznego Made In Chicago Festival.

Drugi dzień Festiwalu to dwa koncerty jakie odbyły się w Centrum Kultury Zamek. W przypadku obu występów charakteryzujących się dużym rozmachem i zaangażowaniem ogromnego aparatu wykonawczego trudno byłoby o lepsze miejsce niż przestrzenna i świetnie nagłośniona Sala Wielka Poznańskiego Zamku.
Doskonale znany bywalcom Festiwalu perkusista Mike Reed niejednokrotnie już zachwycał nas rozmaitymi projektami charakteryzującymi jego muzyczną wielokierunkowość. Jednym z koncertów, który obrósł już legendą był jego występ w 2013 roku wraz z legendą jazzowej awangardy, saksofonistą Roscoe Mitchellem. Tym razem chicagowski perkusista i kompozytor przywiózł do Poznania projekt "Flesh and Bone" zainspirowany wydarzeniami jakich artysta był świadkiem w 2009 roku. Wówczas to, odbywający trasę koncertową po Republice Czeskiej zespół Reeda, znalazł się w centrum wydarzeń związanych z neonazistowskim wiecem. Wstrząsające doświadczenie skłoniło artystę do skomponowania dużej muzycznej formy nawiązującej do rasizmu, polityki i życiowej filozofii. Muzyce wykonywanej w sześcioosobowym składzie w formie godzinnej suity, towarzyszyły pełne emocji i uniesień recytacje. W składzie zespołu znaleźli się tak doskonali muzycy jak saksofonista Greg Ward i kontrabasista Jason Roebke.

Również drugi koncert tego wieczoru miał charakter zamkniętej konceptualnej formy. Zespół znakomitego saksofonisty Rajiva Halima i sześcioro stepujących tancerzy, programem "Supreme Love" uhonorowało kultowy album Johna Coltrane'a z 1965 roku "A Love Supreme". Sprzężenie z sobą legendarnej muzyki Coltrane'a ze starannie przygotowaną choreografią zaowocowało doskonale wyreżyserowanym spektaklem. Muzyczna filozofia jednego z najbardziej inspirujących rzesze jazzmanów artysty, zyskała wyśmienitą oprawę sceniczną i nieznaną dotąd formę.

Ostatni dzień XI Festiwalu Jazzowego Made In Chicago wypełniły koncerty plenerowe jakie miały miejsce w staromiejskim sercu Poznania, tuż przy Ratuszu. Komfort odbioru muzyki w przypadku bezpłatnych koncertów plenerowych niestety zawsze pozostawia wiele do życzenia. Niemniej jednak, ideą Organizatorów tegorocznego Festiwalu po raz pierwszy decydujących się na ta taką formę, była zapewne chęć dotarcia z muzyką jazzową do możliwie najbardziej szerokiego grona odbiorców i zamiar ten zapewne został zrealizowany. Tym bardziej, iż tego dnia mieliśmy do czynienia formami jazzu bardzo komunikatywnymi.
Po koncercie wieńczącym trzydniowe warsztaty studentów akademii muzycznych z całej Polski pod wodzą chicagowskiego saksofonisty Grega Warda, na plenerowej scenie pojawili się muzycy tworzący kwintet perkusisty Juana Pastora, Chinchano. Zespół zgrabnie łączący rytmy Ameryki Południowej z jazzową harmonią przedstawił program złożony z oryginalnych kompozycji, oparty na współbrzmieniu trąbki i saksofonu z dużym naciskiem na brzmienie unikalnych instrumentów perkusyjnych.

Efektownym finałem Festiwalu okazał się koncert trzech doskonałych wokalistek jazzowych: Spider Saloff, Friedy Lee i znanej już festiwalowej publiczności Dee Alexander, występujących pod szyldem Three Ellas. Koncert wypełniły świetne interpretacje utworów z repertuaru legendarnej Elli Fitzgerald w aranżacjach na linie wokalne i perfekcyjnie pracujące trio jazzowe z udziałem wybitnego amerykańskiego pianisty Jeremy'ego Kahna, współpracującego z takimi ikonami jazzu jak Dizzy Gillespie czy Aretha Franklin. Takie utwory jak m.in. "Cheeck To Cheeck", "Nice Work If You Can Get It" czy "Prelude To a Kiss" usłyszeliśmy w doprawdy zachwycających interpretacjach śpiewających na przemian trzech chicagowskich diw.

Kolejne jazzowe święto w Poznaniu przeszło już do historii. Każdego roku na kilka dni Stolica Wielkopolski zamienia się w prawdziwą tętniącą muzyką Europejską Stolicę Chicagowskiego Jazzu. Tak było i tym razem, tym bardziej iż Festiwal szeroko wyszedł poza dotychczasowe przestrzenie sal koncertowych. Nowe oblicze Made In Chicago zdaje się być imprezą dalece wybiegającą poza swój dotychczasowy elitarny profil, starając się dotrzeć również do odbiorców, którym jazz niesłusznie kojarzy się z muzyką mało przystępną i trudno przyswajalną.

XI Festiwal Jazzowy Made In Chicago, Poznań 20-22.05.2016

Relacje z poprzednich edycji i koncertów Made In Chicago:
1). Made In Chicago 2011
2). Made In Chicago 2012
3). Made In Chicago: Watershed
4). Made In Chicago 2013
5). Made In Chicago: Lee Konitz
6). Made In Chicago 2014
7). Made In Chicago 2015

 

* Dave Anderson's Blue Innuendo

Już w wieku 11 lat saksofonista Dave Anderson dał się poznać jako niezwykle kreatywny jazzowy wirtuoz, występując w swej rodzinnej Minnesocie w składzie szkolnej grupy muzycznej. Po 10 latach spędzonych w środowisku nowojorskich muzyków, takich jak Clarence Penn, Scott Whitfield i Ryan Kisor, muzyk w 2005 roku przeniósł się do Seattle, gdzie w 2010 roku tamtejsza wytwórnia płytowa Pony Boy Records opublikowała album prowadzonego przez saksofonistę kwartetu "Clarity", jaki został dostrzeżony przez tak znaczące branżowe media jak All About Jazz i Jazz Times. Po powrocie do Nowego Jorku w 2011 roku, artysta mający za sobą błyskotliwy debiut fonograficzny zaczął współpracować z coraz bardziej prestiżowymi jazzmanami, pośród których znaleźli się m.in.: Clark Terry, Craig Taborn, Mel Tormé i Matt Wilson. Jak okazać miało się wkrótce, ostatni z wymienionych muzyk - perkusista Matt Wilson, został stałym współpracownikiem Andersona zasilając w kolejnych latach jego rozmaite składy, w tym także omawiany poniżej projekt Blue Innuendo. _____________________________________________________________________

NOWOŚĆ !
Dave ANDERSON's Blue Innuendo
CD 2016, Label 1 LA-2003-2

Urban Dilemma; 22 Doors; 12-Step Blues; Parallel Present; Genealogy; Stuck; The Phantom; Two-Tone Tune; Blue Innuendo; Redeye.

Dave Anderson - saksofony; Tom Guarna - gitara; Pat Bianchi - organy; Matt Wilson - perkusja _____________________________________________________________________

Swą trzecią autorską płytę Dave Anderson nagrał z trojgiem muzyków stanowiących ważny filar dzisiejszej nowojorskiej sceny jazzowej: gitarzystą Tomem Guarna, organistą Patem Bianchi i perkusistą Mattem Wilsonem. Album nagrany w brooklyńskim studio Systems Two pod szyldem Dave Andreson's Blue Innuendo, przynosi materiał oparty na własnych kompozycjach saksofonisty, charakteryzujący się specyficznym brzmieniem dzięki zastosowaniu w instrumentarium stylowych organów Hammond B3. Saksofonista proponuje na swej autorskiej płycie muzykę świeżą i spontaniczną, a jednocześnie śmiało czerpiącą z jazzowej tradycji.
Pojawiający się na okładkach takich magazynów jak Downbeat, JazzTimes czy Jazziz, Matt Wilson jest dziś jednym z najbardziej znanych amerykańskich artystów jazzowych. Jego grę charakteryzuje wyjątkowa melodyjność (co w przypadku perkusistów należy do rzadkości). Wilson to także utalentowany kompozytor, lider własnego zespołu, producent i wykładowca muzyczny i stały współpracownik takich artystów jak choćby Joe Lovano, John Scofield, Charlie Haden i Lee Konitz. Dotychczas pojawił się na ponad 250 (!) płytach jako sideman i dorobił się dziewięciu płyt autorskich, w tym doskonałego albumu własnej formacji Arts & Crafts: ''An Attitude For Gratitude'' (2011). 
Również pozostali muzycy kwartetu Blue Innuendo to wysoko notowani w branży instrumentaliści: grający na organach Pat Bianchi jest muzykiem, z którego usług niejednokrotnie korzystali m.in. Pat Martino i Lou Donaldson, a nominowany do Grammy gitarzysta Tom Guarna ma na koncie kilka własnych albumów, nagranych w składach współtworzonych przez m.in. Johnathana Blake'a, George'a Cooligana i Dany'ego Grisseta.
Nic dziwnego, że wydana wiosną 2016 roku płyta nagrana w tak wyśmienitym składzie emanuje prawdziwą maestrią właściwą największym albumom współczesnego amerykańskiego jazzu.
Swingujący temat "Urban Dilemma" otwierający całość, zręcznie splata w sobie linie saksofonu sopranowego z partiami gitary wywołując złudzenie jedności obu pozostających w wyjątkowej symbiozie instrumentów.
Kilka chwil później w "22 Doors" (w innym miejscu opisanym jako "22 Rooms") Devina Lowe (jedynym utworze nie będącym kompozycją lidera składu), Anderson sięga po saksofon tenorowy, udowadniając już podczas pierwszych minut albumu, iż oba rodzaje instrumentu stanowią dla niego równorzędną formą wypowiedzi. Ten oparty na wyrazistych akordach temat nawiązuje swym klimatem do estetyki dokonań takich mistrzów jak Eddie Harris i Bennie Maupin.
"Galopujący" "12-Step Blues" ukazuje wyśmienitą nić porozumienia między Mattem Wilsonem a Patem Bianchi, doskonale operującym pedałami basowymi Hammondów. To właśnie na solidnie skonstruowanym przez organy i perkusję fundamencie, Anderson a następnie Guarna rozwijają improwizowane wątki osnute wokół głównego tematu. Obaj jednak odnajdują chwilę wytchnienia w trakcie olśniewającej solówki Pata Bianchi wieńczącej temat.
Utrzymany w średnim tempie "Parallel Present" niesie wyjątkowe ciepło dostarczane przez kojące dźwięki tenoru, po trzech minutach dopuszczającego do głosu Hammondy snujące pod palcami Pata Bianchi zachwycającą opowieść.
Powrotem do szybkiego tempa jest, ze względu na specyfikę mogący kojarzyć się z "I Got Rhythm" George'a i Iry Gershwinów, żywiołowy temat "Geneology".
Przepiękną balladą w tym zestawie jest eteryczny temat "Stuck" zdominowany partiami sopranu i dźwiękami gitary, podanymi na wyjątkowo stylowym, delikatnym tle tworzonym przez dyskretne Hammondy i zaledwie muskającego szczoteczkami perkusję Matta Wilsona.
Kompozycję "The Phantom" Dave Anderson zadedykował jednemu ze swych wielkich mistrzów, Joe Hendersonowi. Na uwagę zasługuje tu szczególnie żywiołowa oprawa perkusyjna.
Również podczas "Two-Tone Tune" wyjątkowo zaznacza swą rolę niesamowity Matt Wilson.
Swingujący temat tytułowy nawiązuje do klasycznych jazzowych form, a wieńczący album, bluesowy "Redeye" z wyjątkowym wdziękiem zamyka całą płytę.
Dave Anderson dysponując bardzo wyraźnym i charakterystycznym soundem, zapewnia sobie wyjątkowy repertuar, złożony z autorskich tematów  doskonale sprawdzających się w starciu z kreatywnością instrumentalistów. Każda kompozycja Andersona pozostawia dla reszty muzyków dużo przestrzeni, a mając w składzie takie nazwiska jak Guarna, Bianchi i Wilson, zdaje się iż utwory saksofonisty trafiły do idealnie dobranego jazzowego kolektywu.

*     *     *     *     *

* The Occasional Trio

Kompozytor i wykonawca eksperymentalnej muzyki elektronicznej - Simon Vincent (znany z działalności w ramach duetu Charlotte & Mr.Stone), powołał do życia skład firmowany nazwą: Simon Vincent's The Occasional Trio. Poza liderem grającym na fortepianie, trio tworzą muzycy wywodzący się z grupy Gorilla Mask: kontrabasista Roland Fidezius i perkusista Rudi Fischerlehner. _____________________________________________________________________

Vision Of Sound Records Presents:
Simon
VINCENT's The Occasional Trio
CDSP, Vision Of Sound VOSPRCD001

Tender Love; Raindrops In June; Portsmouth Blue.

Simon Vincent - fortepian
Roland Fidezius - kontrabas
Rudi Fischerlehner
- perkusja
_____________________________________________________________________

Niniejsza płyta to tzw. EP-ka, która poprzedziła wydanie albumu "Opening Lines" (2015), rozbudzając wśród miłośników kameralnego jazzu apetyt na pełnowymiarowy krążek "Okolicznościowego Tria". Gratkę dla kolekcjonerów stanowi fakt, iż nagrania zarejestrowane zostały podczas innej sesji niż te jakie umieszczono w programie albumu.
Trzy utwory wypełniające ten 18-minutowy krążek przynoszą, wobec wcześniejszych dokonań Vincenta balansujących na granicy eksperymentów dźwiękowych, muzykę zdecydowanie bliższą tradycyjnej formule jazzu. Simon Vincent powrócił tym samym po kilkunastu latach do kameralnej formy tradycyjnego tria fortepianowego, uwalniając tkwiące w artyście pokłady ogromnej wrażliwości, mogące uwolnić się właśnie dzięki formule akustycznej.
Trzy utwory jakie znalazły się na krążku odsłaniają inspiracje lidera zarówno twórczością jazzowych gigantów w rodzaju Duke'a Ellingtona, Dave'a Brubecka i Theloniousa Monka, jak i muzyką klasyczną. Jednak jako pianista, Vincent dysponuje bardzo charakterystycznym, wypracowanym już przed laty brzmieniem, które w idealnych proporcjach potrafi połączyć z wpływami jakim ulega zarówno jako instrumentalista jak i kompozytor.
Intymny w swym przekazie liryczny temat "Tender Love", ozdobiony świetną partią solową kontrabasu Rolanda Fideziusa, utrzymana w rytmie niezobowiązującego walca kompozycja "Raindrops In June", wyposażona w piękną melodykę i mieniąca się ogromem fortepianowych impresji, oraz dedykowana nieodżałowanemu Dave'owi Brubeckowi kompozycja pianisty "Portsmouth Blue", stanowią doskonałe wprowadzenie do muzyki The Occasional Trio.
 

opis albumu "Opening Lines":

teksty i skany: Robert Ratajczak

fot.: R.R., Label 1 oraz plakat udost. przez Made In Chicago

poniedziałek, 23 maja 2016, longplay_2010
longplay.blog@gazeta.pl

Polecane wpisy

  • Z katalogu wytwórni DUX (2017/7)

    * Penderecki, Bacewicz, Tansman "Penderecki, Bacewicz, Tansman" to album zawierający utwory na skrzypce i fortepian trojga kompozytorów bezsprzecznie należącyc

  • Przegląd płytowy (2017/11): Made in Poland

    * Atom String Seifert Działalność Atom String Quartet wyłamuje się wszelkim kategoriom i nie mieści w jakichkolwiek powszechnych definicjach muzycznych. Skład

  • Enter Enea Festival, 12-14.06.2017

    * Jazz Forum 6/2017 W czerwcowym (6/2016) numerze Jazz Forum, do którego w wersji dla prenumeratorów dołączono płytę Schmidt Electric: "Live" (więcej o niej w

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

ALBUM TYGODNIA

Ethno Port Poznań 2017

______________________________________

P A T R O N A T Y:

______________________________________

AKTUALNE PUBLIKACJE:

______________________________________

R E K O M E N D A C J E :

Poznański Festiwal Młodego Jazzu. Volume 1
(2017)

SCHMIDT Electric
Live

PULCINELLA
3/4 d'once
(2017)

Natalia MOSKAL
Songs of Myself
(2017)

MaBaSo
We will rock U
(2017)

______________________________________

WYTWÓRNIE PŁYTOWE

_________________________________