Blog > Komentarze do wpisu

Premiery, nowości i zapowiedzi płytowe: wrzesień 2018 (2)

* Summerwind

W dniach 14 i 15 maja br. w Nilento Studio w Goteborgu odbyła się wspólna sesja nagraniowa dwóch wyjątkowych muzyków europejskiej sceny jazzowej: szwedzkiego mistrza kontrabasu i wiolonczeli Larsa Danielssona, oraz włoskiego trębacza Paolo Fresu. Obaj legitymują się przebogatym dorobkiem artystycznym obejmującym rozmaite projekty i dysponują własną rozpoznawalną manierą i stylem gry. Wspólne tworzenie muzyki w konwencji kameralnego duetu okazało się doświadczeniem tak udanym, iż efekt dwudniowej sesji zdecydowali się opublikować w formie płyty. Atmosferyczna muzyka wypełniająca album zatytułowany: "Summerwind", mieni się rozmaitymi barwami, emocjami i głębią. Poza własnymi kompozycjami, Danielsson i Fresu sięgnęli m.in. po nieśmiertelny standard "Autum Leaves", kołysankę "Sleep Safe And Warm" Krzysztofa Komedy z filmu "Dziecko Rosemary", szwedzką muzykę ludową Oskara Lindebrga i ...twórczość Johanna Sebastiana Bacha (temat z kantaty "Wachet auf, ruft uns die Stimme").

PREMIERA TYGODNIA
Lars DANIELSSON & Paolo FRESU: Summerwind
CD 2018, ACT 9871-2

Autumn Leaves; Saluto Dardamente; Le Matin; Stilla Storm; Jag lyfter ogat mot himmelen; Un vestido y un amor; Drexciya; Dardusó; Stanna Tid; Sleep Safe And Warm; April In Dardegna; Amigos; Wachet auf, ruft uns die Stimme; Dardodentro; De La Solitude Mesuree.

Lars Danielsson - kontrabas, wiolonczela; Paolo Fresu - trąbka, flugelhorn

TymEfekt spotykania dwóch tak znakomitych muzyków może być tylko jeden! Obcujemy z muzyką stanowiącą wypadkową ekspresji i nadzwyczajnego wyczucia rytmu (Danielsson) oraz liryki i wrażliwości na dźwiękowe niuanse (Fresu). O tym jak znakomite jest to połączenie przekonujemy się w każdym fragmencie tej zjawiskowej 49-minutowej płyty. "Summerwind" to także przykład nieprzeciętnej synergii i porozumienia, dostrzegalnego w najdelikatniejszych muśnięciach strun i najbardziej subtelnym oddechu trąbki.
Atmosferyczne dźwiękowe pejzaże zniewalają barwą, emocjami i głębią. Brzmiąca z pogłosem trąbka i dostojne lecz bardzo łagodne partie kontrabasu, generują nastrój kontemplacji i wyciszenia. Dźwięki spływają na nas delikatnie, tworząc prawdziwy kokon, w którym smakować chce się każdą muzyczną chwilę.
Doskonale iż Danielsson coraz częściej sięga po wiolonczelę. Na "Summerwind" szczególnie cieszymy się tym faktem podczas nieziemsko zagranej kompozycji argentyńskiego pianisty Fito Paeza: "Un verstido y un amor".
Mimo iż na płycie znajdziemy zaledwie dwie wspólne kompozycje Danielssona i Fresu ("Dardusó" i "Stanna Tid"), cały czas towarzyszy nam świadomość że mamy do czynienia z muzyką wykreowaną przez obu mistrzów demokratycznie, na platformie niemal metafizycznej współpracy. Dotyczy to nawet tak specyficznego tematu jakim jest ograne w ostatnich latach do bólu "Sleep Safe And Warm" Krzysztofa Komedy; kiedy nadeszło swego rodzaju "zmęczenie materiału" i nic nie wskazywało na to że kolejne wykonanie może nas jeszcze zachwycić, otrzymaliśmy na "Summerwind" prawdziwą perełkę.
"Summerwind" smakuje niczym najlepsze markowe wino, którym delektujemy się letnim wieczorem z ukochaną osobą. To muzyka, która sącząc się w ciszy, nie narusza jej intymności, lecz stanowi dla niej znakomite rozwinięcie.
Inicjator spotkania obu muzyków - szef wytwórni ACT Siggi Loch, po raz kolejny udowodnił swoją nadzwyczajną zdolność prowokowania wyjątkowych konstelacji. Oby dla Danielssona i Fresu płyta nie okazała się jednorazowym przedsięwzięciem
.

* The Window

Coraz częściej porównywana przez krytyków do legendarnej Elli Fitzgerald, amerykańska wokalistka Cécile McLorin Salvant, już na dobre zadomowiła się w gronie najwybitniejszych osobowości współczesnego jazzu. Jej nowy album "The Window" nagrany został w duecie z pianistą Sullivanem Fortnerem. Kameralną płytę wypełniają utwory dotyczące natury miłości oscylujące wokół estetyki francuskiego kabaretu i r'n'b. McLorin Salvant sięgnęła po tematy m.in. Steviego Wondera, Cole'a Portera, Richarda Rodgersa i Oscara Hammersteina, oraz wielki standard Leonarda Bernsteina ze słowami Stephena Sondheima "Somewhere", wybrany z legendarnego musicalu "West Side Story".

PREMIERA
Cécile McLORIN SALVANT: The Window
CD 2018, Mack Avenue MAC 1132

Visions; One Step Ahead; By Myself; The Sweetest Sounds; Ever Since The One I Love's Been Gone; A Clef; Obsession; Wild Is Love; J’ai L’cafard; Somewhere; The Gentleman Is A Dope; Trouble Is A Man; Were Thine That Special Face; I’ve Got Your Number; Tell Me Why; Everything I've Got Belongs To To You; The Peacocks..

Cécile McLorin Salvant - wokal; Sullivan Fortner - fortepian, organy; oraz: Melissa Aldana - saksofon

Córka Francuzki i Haitańczyka Cécile McLorin Salvant, zaczęła śpiewać w wieku 8 lat dołączając do chóru Miami Choral Society. Podczas studiów we Francji, gdzie poznała swego mentora, saksofonistę Jeana-Françoisa Bonnela zakochała się w jazzie. Trzy lata później zafascynowana dokonaniami legendarnych wokalistek Cécile, postanowiła zmierzyć się z jazzową konwencją biorąc udział w w prestiżowym konkursie Thelonious Monk International Jazz Competition. Jury złożone z takich znakomitości jak Dee Dee Bridgewater, Dianne Reeves, Kurt Elling, Patti Austin i Al Jarreau, jednogłośnie przyznało młodej wokalistce główną nagrodę. To właśnie wówczas, w 2010 roku świat usłyszał o jej nieprzeciętnym talencie i możliwościach. W ciągu kilku lat Cécile McLorin Salvant przekształciła się z ulubienicy krytyków jazzowych i miłośników jazzu, w prawdziwą światową gwiazdę legitymującą się jednym z największych wyróżnień muzycznych, przyznaną jej już dwukrotnie Nagrodą Grammy.
Po płytach zarejestrowanych z triem tworzonym przez pianistę Aarona Diehla, kontrabasistę Paula Sikivie i perkusistę Lawrence'a Leathersa, oraz nagraniach z udziałem kwartetu smyczkowego Catalyst Quartet, Cécile McLorin Salvant postanowiła połączyć swój głos z akompaniamentem tylko jednego instrumentu: fortepianu.
Jej partnerem na płycie jest pianista Sullivan Fortner, który gościnnie pojawił się już w jednym nagraniu na poprzednim albumie McLorin Salvant: "Dreams and Daggers". 32-letni muzyk jako lider własnego składu ma na swym koncie dwa albumy wydane przez prestiżową wytwórnię Impulse!, od 2010 roku grał w zespole trębacza Roya Hargrove'a, a w roku 2018 dołączył do muzyków biorących udział w nagraniu albumu Paula Simona: "In The Blue Light". Trudno o lepsze rekomendacje. Nic dziwnego iż fortepian (w jednym przypadku organy) Sullivana Fortnera okazał się znakomitym uzupełnieniem doskonałego głosu McLorin Salvant.
Zmierzenie się z tak ekstremalnie kameralną konwencją, gdzie głosowi wokalistki towarzyszy tylko fortepian, to wyzwanie które na przestrzeni lat podejmowało wiele znakomitych wokalistek. Jednak tylko nieliczna grupa jazzowych artystek dysponujących najwybitniejszymi głosami jazzowymi świata potrafiła wyjść z tej próby zwycięsko, nagrywając zachwycający od pierwszej do ostatniej minuty album. Taka jest też płyta "The Window" złożona zarówno z nagrań studyjnych jak zarejestrowanych podczas koncertu w słynnym nowojorskim Village Vanguard.
Słuchając piątej już płyty płyty Cécile McLorin Salvant, nasuwają się skojarzenia z dokonaniami nie tylko Elli Fitzgerald, ale też Billie Holiday, Niny Simone, Betty Carter, Esther Phillips, Etty Jones czy Bessie Smith. McLorin Salvant zaszczepia w swój wyjątkowy styl interpretacji najlepsze elementy jazzowej wokalistyki znane legendarnych płyt, nie naruszając przy tym tego co najważniejsze: własnej muzycznej osobowości, oryginalnej barwy głosu i niepowtarzalnej maniery wokalnej.
Zachwyca rozbudowana instrumentalnie do 7 minut koncertowa wersja "Somewhere" Bernsteina i Sondheima. Sullivan Fortner pozwala sobie na długie solo olśniewając wirtuozerią i nieprzeciętnym zmysłem improwizacji. Takich fortepianowych smaczków jest na "The Window" więcej (choćby w "The Gentleman Is A Dope" Rodgersa i Hammersteina, czy "Were Thine That Special Face" Cole'a Portera).
W jedynym utworze na płycie pojawia się saksofon tenorowy (Melissa Aldana). To już na sam koniec, gdy Cécile na scenie Village Vanguard sięga po słynne "Pawie" ("The Peacocks") Jamesa Rowlesa do słów Normy Winstone. Doprawdy znakomite zamknięcie całego albumu.
Jak powiedział o Cecile McLorin Salvant Wynton Marsalis: "Ma opanowanie, elegancję, duszę, humor, zmysłowość, moc, wirtuozerię, zasięg, wnikliwość, inteligencję, głębię i wdzięk. Taka wokalistka zdarza się jedna na całe pokolenie"
.

* nowe płyty

W styczniu bieżącego roku, znakomitym albumem "Princess Czartoryska's Harp Treasures" działalność fonograficzną rozpoczęła fundacja Phasma-Music, założona w 2016 roku przez greckiego kompozytora Michaila Travlosa. We wrześniu natomiast nakładem Phasma-Music ukazały się aż trzy nowe tytuły.
Pierwszym z nich jest album "Gimel 1" składający się z dwunastu kameralnych kompozycji, przygotowanych dla znakomitej flecistki Iwony Glinki przez dziesięciu współczesnych kompozytorów z różnych stron świata.
Druga płyta to "Daleth", album będący kontynuacją "Gimel 1" (zgodnie z porządkiem alfabetu fenickiego). Płytę wypełniają współczesne kompozycje na flet solo, flet i wibrafon, oraz flet i klarnet. Muzyka, którą przygotowało 10 różnych kompozytorów z USA, Francji i Grecji (m.in. Aaron Alter, Louis Sauter i Dimitris Tsimpanos), to utwory inspirowane intelektualnymi i artystycznymi problemami dzisiejszego społeczeństwa. Płytę firmuje od 1995 roku zamieszkała w Atenach, specjalizująca się w nowych formach muzycznych oraz wykonawstwie muzyki współczesnej flecistka Iwona Glinka, a w nagraniach towarzyszy jej znakomity wibrafonista Leszek Lorent i znany już z albumu "Gimel 1", klarnecista Adam Eljasinski.
Trzecim wydawnictwem jakie ukazało się we wrześniu nakładem Phasma-Music jest 2-płytowy album "Two Minutes", zarejestrowany w kwietniu br. przez Iwonę Glinkę w Atenach. Podczas dwóch godzin słuchamy na nim 53 krótkich utworów przygotowanych przez 40 kompozytorów z 14 różnych krajów (Anglia, Australia, Francja, Grecja, Hong Kong, Irlandia, Kanada, Kolumbia, Niemcy, Polska, Portugalia, Szwajcaria, Włochy i USA). Podobnie jak wydana w 2017 roku płyta "One Minute", która zdobyła jedną z najbardziej prestiżowych nagród na świecie jaką jest Global Music Award, tak i "Two Minutes" jest albumem odsłaniającym ogromny potencjał tkwiący w formach dedykowanych fletowi solo, oraz rozmaite stylistyki reprezentowane przez odmiennych kulturowo kompozytorów.
Wszystkie trzy wrześniowe albumy wydane przez Phasma-Music ukazały się pod patronatem LongPlay.blox.pl.

Niezwykła, zjawiskowa nowojorska pianistka Yelena Eckemoff swój każdy kolejny album przygotowuje kompleksowo, publikując jednocześnie eseje dotyczące muzyki zawartej na płycie, a także jako utalentowana malarka projektując okładkę wydawnictwa. Na każdym albumie artystka otacza się największymi znakomitościami światowego jazzu, których lista z każdym kolejnym albumem powiększa się o nowe nazwiska. Dotąd Eckemoff współpracowała przy swoich autorskich projektach z takimi muzykami jak m.in. Billy Hart, Tore Brunborg, Ben Street, Chris Potter, Adam Rogers, Peter Erskine, Arild Andersen, Paul McCandless czy Drew Gres. W maju cieszyliśmy się znakomitą płytą "Desert", a już we wrześniu artystka proponuje kolejne wydawnictwo, którym jest 2-płytowy album "Better Than Gold and Silver" wypełniony muzyką inspirowaną biblijnymi Psalmami. Na pierwszej płycie znalazły się utwory śpiewane z zespołem pianistki przez tenora Tomasa Cruza i mezzosopranistkę Kim Mayo. Drugi krążek wypełnia muzyka instrumentalna wykonywana przez sekstet, w którym wraz z pianistką znaleźli się: trębacz Ralph Allessi, gitarzysta Ben Monder, skrzypek Christian Howes, kontrabasista Drew Gress i topowy amerykański perkusista Joey Baron.

12 października ukaże się nowa płyta formacji Tubis Trio, składu powołanego do życia w 2006 roku przez łódzkiego pianistę i kompozytora Macieja Tubisa, z którym formację dziś współtworzą kontrabasista Paweł Puszczało i perkusista Przemek Pacan. Po ośmiu latach od czasu ukazania się świetnej płyty "Live In Luxembourg" (2009), rok temu światło dzienne ujrzał znakomity studyjny album "The Truth" wydany przez prestiżową holenderską wytwórnię Challenge Records. Na szczęście na kolejny album Tria nie musieliśmy czekać tak długo. Trzeci album Tubis Trio wypełnia 8 nowych kompozycji lidera zarejestrowanych w lipcu tego roku w Studio Nagraniowym Akademi Muzycznej w Łodzi. Album zatytułowany "Flashback" ukaże się nakładem wytwórni Audio Cave.

teksty i skany: Robert Ratajczak

fot.: ACT, oraz udost. przez Mack Avenue

piątek, 28 września 2018, longplay_2010

Polecane wpisy

  • Przegląd płytowy (2018/37)

    * Path of June Z Japonii dotarła do nas nowa płyta genialnego gitarzysty i muzycznego innowatora, Takumi Seino . Podobnie jak poprzednie albumy artysty, płyta "

  • Muzyczna Gazeta (2018/12-2)

    * Poznańska Piętnastka, 09.12.2018 W ubiegłym roku pod kierownictwem Macieja Fortuny powróciła na sceny Poznańska Piętnastka - legendarna orkiestra rozrywkowa

  • Przegląd płytowy (2018/36): krajowe nowości

    * Do wszystkich zainteresowanych Nagrany we francuskim Les Studios de Meudon album "To Whom it May Concern" , stanowi podsumowanie 30-letniej kariery jednego z

Iwona GLINKA

Two Minutes

WEEZDOB COLLECTIVE
Star Cadillac

Piotr WOJTASIK
To Whom it May Concern
(2018)

Judith LORICK
The Second Time Around
(2018)

Mike BOGLE Trio
Dr.B!
(2018)

Juliusz Łuciuk
Choral Works
(2018)