Blog > Komentarze do wpisu

Premiery płytowe: listopad 2018

Poniżej przegląd trzech kolejnych albumów jakie ukazały się w tym miesiącu. Sukcesywnie uzupełniany spis wszystkich płyt, które ukazały się w listopadzie i już dotarły do nas znajdziecie w zakładce: PREMIERY.

* My Polish Heart

Pierwsze spotkanie znakomitego pianisty i kompozytora, od lat zamieszkałego w Szwajcarii Vladyslava Sendeckiego, z czołową polską jazzową formacją smyczkową Atom String Quartet miało miejsce już w 2012 roku podczas występu w ramach jednego z festiwali muzycznych w Berlinie. Rok później artyści zagrali wspólnie na Jazz Baltica wraz z Paolo Fresu, Christianem von Kaphengstem i Wolfgangiem Haffnerem. Powstałe dzięki połączeniu zmysłowej gry Sendeckiego i klasycyczująco-jazzowego soundu Kwartetu brzmienie, okazało się tak twórczym i zajmującym dla muzyków, iż efekt postanowili przełożyć na pracę w studio. Efektem jest nagrany w maju 2018 roku w Ludwigsburgu album "Le Jardin Oublié / My Polish Heart", który ukazał się nakładem niemieckiej wytwórni Neuklang.

PREMIERA TYGODNIA
Vladyslav SENDECKI / ATOM STRING QUARTET:
Le Jardin Oublié / My Polish Heart

CD 2018, Neuklang NCD4198

Picture of the Past; Lullaby for handful kids; Payed View on Tatra; Little Waltz Wunderlich; My Polish Heart; Back where I belong; Komeda Hommage; A Man of a Big Heart; Taniec Magurski; Elegy.

Vladyslav Sendecki - fortepian; Dawid Lubowicz, Mateusz Smoczyński - skrzypce; Michał Zaborski - altówka; Krzysztof Lenczowski - wiolonczela

W ciągu ostatnich kilku lat Atom String Quartet stał się formacją angażującą się w rozmaite projekty z udziałem solistów. Warto wspomnieć choćby ciekawe konstelacje zespołu z saksofonistą Cezariuszem Gadziną ("The Fifth Element", 2015), akordeonistą Rafałem Grząką ("Atom Accordion Quintet", 2016). Inną grupę stanowią przedsięwzięcia Atom String Quartet realizowane z odrębnymi składami jak Trio Tomasza Wendta ("Behind The Strings", 2016), czy Orkiestrą Kameralną NFM Leopoldinum ("Made In Poland", 2017).
Aktywność i kreatywność artystyczna muzyków kwartetu przyprawia o zawrót głowy. Jeśli wspomnimy o solowych albumach Dawida Lubowicza, Mateusza Smoczyńskiego i Krzysztofa Lenczowskiego, otrzymamy wizerunek najbardziej aktywnych europejskich muzyków jazzowych, realizujących się równolegle na wielu płaszczyznach artystycznych.
Tym razem Atom String Quartet nagrali album ze zjawiskowym pianistą i kompozytorem Vladyslavem "Adzikiem" Sendeckim, w latach 70-tych współtworzącym tak znakomite formacje jak Extra Ball i Sunship. Po emigracji do Szwajcarii w 1981 roku, Sendecki został cenionym muzykiem sesyjnym i koncertowym współpracującym z takimi artystami jak m.in.: Billy Cobham, Michael i Randy Brecker, Marcus Miller czy Jaco Pastorius, oraz stałym muzykiem znakomitej orkiestry NDR Big Band. Warto wspomnieć iż prestiżowy ''New York Village Voice'' uznał muzyka jednym z pięciu najlepszych pianistów na świecie.
Program wspólnej płyty Sendeckiego i Atom String Quartet zdominowały kompozycje braci Sendeckich: Stefana i Władysława, uzupełnione o utwory wybrane z dorobku m.in. Karola Szymanowskiego i Krzysztofa Komedy. Z kolei za tytuł całego albumu posłużyła złożona z kilkunastu części kompozycja niemieckiego kompozytora, pianisty, wibrafonisty i dyrygenta Big Bandu Norddeutscher Rundfunk, Wolfa Kerscheka: "My Polish Heart". Jej obszerny fragment pełen zwrotów rytmicznych i harmonicznych zawirowań, wypełnia blisko 20 minut płyty.
Drugą rozbudowaną formą na płycie jest "Komeda Hommage", utwór stanowiący połączenie "Po katastrofie" i "Etiudy Baletowej Nr.3" Krzysztofa Komedy.
W trzech przypadkach aranżacji utworów na fortepian i kwartet smyczkowy podjął się muzyczny przyjaciel Sendeckiego z NDR Big Band, 80-letni dziś Michael Gibbs. Jednym z tych utworów jest "Kołysanka" Karola Szymanowskiego. Ten powstały w 1925 roku podczas pobytu Szymanowskiego we francuskich Pirenejach utwór poddany został przez Sendeckiego i Gibbsa wyjątkowo ciekawej rekonstrukcji.
W kompozycjach odnajdziemy liczne nawiązania do folkloru. Taki amalgamat jazzu i muzyki góralskiej odnajdziemy w "Payed View on Tatra" i "Tańcu Magurskim" Stefana Sendeckiego.
Innym utworem wyraźnie nawiązującym do polskiej muzyki ludowej, ale też specyfiki walca, jest "Little Waltz Wunderlich". Temat ten Adzik Sendecki zadedykował zmarłemu w 2013 roku niemieckiemu działaczowi jazzowemu i promotorowi polskiego jazzu za Odrą, Wernerowi Wunderlichowi. To tutaj właśnie słyszymy jedne z najpiękniejszych na płycie partii fortepianu i skrzypiec.
Subtelny, zmysłowy fortepian Adzika Sendeckiego oprawiony sekcją smyczkową wzrusza i ujmuje. Z kolei uzupełnione wyśmienitymi partiami jego fortepianu brzmienie Atom String Quartet nabrało zupełnie innego, nieznanego dotąd wymiaru. Wzajemne inspiracje muzyków okazały się źródłem obfitującym w ekscytującą muzykę.
Wydaniu płyty towarzyszy seria wspólnych koncertów, po których miejmy nadzieję muzycy kontynuować będą współpracę
.

* Jazz Batá 2

Legendarny kubański pianista, bandleader, kompozytor i aranżer Chucho Valdés, znany jest przede wszystkim jako założyciel słynnej grupy Irakere, będącej ikoną latynoskiego jazzu lat 70-tych, z której wywodzą się również tak znani muzycy jak Paquito D'Rivera i Arturo Sandoval. Jeszcze przed utworzeniem w 1973 roku Irakere, Chucho Valdés prowadził formację Jazz Batá opartą na koncepcji małego eksperymentalnego składu pozbawionego typowego zestawu perkusyjnego. 77-letni dziś pianista postanowił powrócić do formuły sprzed ponad 45 lat w otoczeniu młodych muzyków pochodzących z regionu Guantánamo w osobach: Yelsy'ego Heredii, Dreisera Durruthy Bombalé i Yaroldy'ego Abreu Roblesa, oraz zapraszając w roli gościa znakomitą skrzypaczkę Reginę Carter, którą już w przyszłym tygodniu usłyszymy w Poznaniu w ramach Jubileuszowej Gali Ery Jazzu.

PREMIERA
Chucho VALDES: Jazz Batá 2
CD 2018, Mack Avenue MAC1146

Obatalá; Son XXI; Luces; Ochún; Chucho's Mood; 100 Anos de Bebo; El Güije; The Clown.

Chucho Valdés - fortepian; Yelsy Heredia - kontrabas; Dreiser Durruthy Bombalé - batás, wokal; Yaroldy Abreu Robles - instr. perkusyjne; gościnnie: Regina Carter - skrzypce

Zarówno tytuł albumu: "Jazz Batá 2", jak i cała koncepcja silnie nawiązują do projektu z 1972 roku. To już jednak inna epoka muzyczna, zatem utwory zrealizowano nie tylko z uwzględnieniem współczesnych możliwości studyjnych, ale poprzez pryzmat współczesnych trendów i nurtów obowiązujących w muzyce jazzowej XXI wieku.
Osiem autorskich kompozycji Valdésa, silnie eksponuje południowe rytmy i gorący kubański temperament artysty. Nasączona silnie zaakcentowanym rytmem, a jednocześnie sporą dawką liryzmu muzyka, obfituje w mnóstwo wirtuozowskich partii fortepianu, osadzonych na tle znakomitej gry pozostałych instrumentalistów.
W poszczególnych utworach odnajdziemy nawiązania do muzyki plemiennej (chwalący potęgę boga mądrości i sprawiedliwości "Obatalá" i odnoszący się do mistycznej istoty "El Güije"), estetyki kubańskiego bolera ("Luces"), kolorystyki haitańskiego folkloru ("Ochún"), czy tanga ("100 Anos de Bebo" z genialną partią przewodnią Reginy Carter).
Prawdziwą kulminacją całego albumu jest oparty na fortepianowych improwizacjach "Chucho's Mood", podczas którego pianista cytuje m.in. motywy z utworów Dave'a Brubecka i nieśmiertelnej kompozycji swego słynnego ojca Bebo Valdésa "Con Poco Coco".
Rolę stylowego zakończenia tej muzycznej przygody jest zagrana solo "The Clown". To kompozycja dedykowana geniuszowi Maurice'a Ravela, którą Valdés napisał jeszcze w latach 60-tych z myślą o prowadzonej wówczas przez niego formacji Orquesta Cubana de Música Moderna.
Wydany po pięciu latach od czasu ostatniej studyjnej płyty, nowy album Chucho Valdésa "Jazz Batá 2", to nie tylko skomplikowane afrykańskie podziały rytmiczne, podane w swingującej konwencji. To także materiał udowadniający, iż wypracowana w latach 70-tych przez pianistę formuła africanismo, ma się całkiem dobrze w zetknięciu z obecnie panującymi trendami muzycznymi.

* Jewish Christmas Songs

Każdego roku już jesienią zarzucani jesteśmy rozmaitymi płytami z muzyką o świątecznym charakterze. Zawsze też pośród wielu płyt, znajdziemy pozycje godne szczególnej uwagi. Taką jest też album swingującego wokalisty Jake'a Ehrenreicha nagrany z triem znakomitego pianisty i kompozytora Rogera Kellawaya oraz gitarzystą Brucem Formanem. Jake Ehrenreich na "A Treasury of Jewish Christmas Songs" stworzył wyjątkowo interesujący zestaw świątecznych piosenek napisanych przez twórców żydowskiego pochodzenia. Są wśród nich zarówno tak znane utwory jak "Winter Wonderland" Felixa Bernarda i Dicka Smitha z 1934 roku, "White Christmas" Irvinga Berlina z 1942 roku, czy "Silver Bells" Jaya Livingstona i Raya Evansa (1950), jak i mniej znane piosenki powstałe na przestrzeni ponad 50 lat.


PREMIERA
Jake EHRENREICH: A Treasure Of Jewish Christmas Songs
CD 2017, Jake Ehrenreih 8 88295 67336 5

A Holly Jolly Christmas; The Christmas Waltz; Rudolph the Red-Nosed Reindeer; Winter Wonderland; Christmas Time is Here; Home for the Holidays; White Christmas; A Christmas Love Song; Let it Snow!; I'll Be Home for Christmas; Silver Bells; It's the Most Wonderful Time of the Year; The Christmas Song.

Jake Ehrenreich - wokal; Bruce Forman - gitary; Roger Kellaway - fortepian; Dan Lutz - kontrabas; Kevin Winard - instr. perkusyjne


Świetna instrumentacja mieniąca się zachwycającymi partiami gitary i fortepianu, podanych na tle kreatywnej pracy sekcji rytmicznej, w połączeniu ze specyficzną manierą wokalną dysponującego głosem wyposażonym w stylową chrypkę Jake'a Ehrenreiha, sprawia iż nawet tak znane świąteczne standardy jak "Let it Snow!' czy "I'll Be Home for Christmas" odkrywają w tym wykonaniu swe nieznane wcześniej atuty.
Pierwotnie napisana przez Johnny'ego Marksa w 1939 roku "Rudolph the Red-Nosed Reindeer", "White Christmas" Irvinga Berlina z 1942 roku i "I'll Be Home for Christmas" Waltera Kenta (1943), podane są w rytmie rozkołysanej samby. Z kolei piosenkom napisanym w 1954 roku przez Roberta Allena "Home for the Holidays" i "Let it Snow" Julie Styne, muzycy nadali stylowy dixielandowy posmak.
Mimo właściwego świątecznym piosenkom "przesłodzenia", udało się muzykom przemycić dość dużą dawkę prawdziwego jazzowego grania. Dostrzeżemy to m.in. w trakcie "Winter Woderland" (świetne solo kontrabasu Dana Lutza), czy podczas "Silver Bells" (rozbudowane partie fortepianu).
Porównywana przez krytyków do młodego Tony'ego Benneta maniera wokalna znanego z broadwayowskich rewii Jake'a Ehrenreicha w połączeniu z aranżacjami i instrumentacją obecnego na jazzowej scenie od początku lat 60-tych, legendarnego Rogera Kellawaya, zaowocowały jedną z najciekawszych płyt świątecznych ostatnich lat.

teksty i skany: Robert Ratajczak

fot.: Neuklang, Mack Avenue, udost. przez Jazz Promo Services

piątek, 16 listopada 2018, longplay_2010

Polecane wpisy

  • Przegląd płytowy (2018/37)

    * Path of June Z Japonii dotarła do nas nowa płyta genialnego gitarzysty i muzycznego innowatora, Takumi Seino . Podobnie jak poprzednie albumy artysty, płyta "

  • Muzyczna Gazeta (2018/12-2)

    * Poznańska Piętnastka, 09.12.2018 W ubiegłym roku pod kierownictwem Macieja Fortuny powróciła na sceny Poznańska Piętnastka - legendarna orkiestra rozrywkowa

  • Przegląd płytowy (2018/36): krajowe nowości

    * Do wszystkich zainteresowanych Nagrany we francuskim Les Studios de Meudon album "To Whom it May Concern" , stanowi podsumowanie 30-letniej kariery jednego z

Iwona GLINKA

Two Minutes

WEEZDOB COLLECTIVE
Star Cadillac

Piotr WOJTASIK
To Whom it May Concern
(2018)

Judith LORICK
The Second Time Around
(2018)

Mike BOGLE Trio
Dr.B!
(2018)

Juliusz Łuciuk
Choral Works
(2018)